Coco wyrzucała zdjęcia, nie chciała, żeby ludzie wiedzieli o jej intymnych sprawach. Zachowała tylko jedno zdjęcie – zdradza Isabelle Fiemeyer badaczka życia Coco Chanel

Gabrielle_Chanel_en_marinière

Coco Chanel – źródło wikipedia licencja CC

Ile już lat zajmuje się Pani projektantką?

Pierwszą książkę o Niej wydałam jakieś 20 lat temu, co ciekawe wcześniej nie byłam dziennikarką piszącą o modzie. Kiedy postanowiłam zająć się tym tematem, nagle pojawili się ludzie, którzy  dużo o niej wiedzieli. Na przykład udało mi się porozmawiać z córką syna Coco, która już nie żyje. Nazywała ją ciotką i dzięki niej mogłam naprawdę grzebać w szufladach Coco. Miałam dostęp do dokumentów, archiwów i materiałów należących do Chanel, dlatego mogłam nazwać swoją książkę „Chanel intymnie”.

Podobno na jej życie  artystyczne wpłynęło  głównie jej tragiczne dzieciństwo.

Po śmierci matki, ojciec oddał ją i jej dwie siostry do sierocińca.  Pobyt u sióstr zakonnych wpłynął na jej fascynacje kolorami: czarnym i białym.  Uwielbiała barwy strojów liturgicznych, ale też kolor czerwony, który kojarzył się jej  z krwawiącą matką.  W sierocińcu zaobserwowała też na kolumnach kościelnych dwie połączone ze sobą litery c, które potem wykorzystała  w swoim logo. Jako mała dziewczynka lubiła odwiedzać kościoły i cmentarze, chodziła po nich i rozmawiała ze zmarłymi.

A jak to było z jej synem.

Do końca nie wiadomo, kim była jego matka. On sam nie wiedział, czy jest synem Coco czy jej siostry.  Nazywam go syn/siostrzeniec. Po śmierci siostry, kiedy chłopiec skończył 5 lat, (co ciekawe, malec wcześniej nie widział twarzy swojej matki, bo wychowywał się na wsi u księży), Coco została jego oficjalną matką i razem potem prowadzili interesy –  zarządzał jej szwalniami. Bardzo go rozpieszczała,  kupiła mu pałac z okazji ślubu i urodzin pierwszego dziecka. Zdjęcie z nim, na którym są we troje (z siostrą Coco) przetrzymywała przez całe życie. To ważne, bo Coco wyrzucała zdjęcia, nie chciała, żeby ludzie wiedzieli o jej intymnych sprawach.  Ukrywała swoją  prawdziwą historię przez całe życie opowiadała o sobie to, co jej pasowało. Moim zdaniem była to jej obrona przed okropnymi przeżyciami, z jakimi borykała się w dzieciństwie.

Miała  też obsesję na punkcie liczb i ludzi.

Tak, liczby i symbole towarzyszyły jej całe życie. Dodawały sił.  Jej ojciec urodził się dziewiętnastego, a potem swoje perfum oznaczyła tą liczbą. Mam wrażenie, że przez całe życie spotykała tylko takich ludzi, którzy mieli na jej karierę ogromny wpływ. Jednym z nich był Etienne Balzan, który był jej pierwszym protektorem. Byli w sobie bardzo zakochani.  To właśnie on wprowadził ją do świata okultyzmu, magii, religii. Dzięki jego wsparciu – też finansowemu, otworzyła swój pierwszy sklep z kapeluszami  i uwierzyła w siebie. Po kilku latach zwróciła mu pieniądze, bo szybko odniosła sukces i stała się wolna.

Była pierwszą kobietą, która oswobodziła kobiety z gorsetów i sukni. 

Szybko zaczęła otwierać  sklepy, w których sprzedawała nowatorskie ubrania: bluzki  marynarskie z kołnierzykami, kapelusze, spódnice, które nie krępowała ruchu i można było w nich oddychać. Szyła je z materiałów zarezerwowanych dotychczas do wyrobu męską bielizny. Podobno pierwszą rzeczą, jaką „uszyła” było pocięcie męskiego garnituru, w którym potem  chodziła – dostosowała go dla swoich potrzeba. Potem ubierała się już tylko w kreacje według własnego pomysłu.  Sama była dla siebie muzę i modelką.

Była nią też dla innych.

Miała niesamowity urok, któremu ludzie  ulegali. Znalazłam całą korespondencję Coco z Salvadorem Dali  – kilka z nich opublikowałam swojej książce (pisał do niej, że kontakt z nią go ożywia i inspiruje). Dali wraz z żoną spędzał każdego roku kilka miesięcy na południu Francji w  letniej rezydencji Chanel. Mało osób wie też o tym, że była mecenasem potrzebujących artystów, zespołów artystycznych – robiła to w sposób bardzo dyskretny. Pomagała też malarzom finansować kuracje odwykowe i wspierała, kiedy nie było stać ich najbliższych np. by pochować  twórcę.  Lista osób, którym pomagała była bardzo długa. Nie wszystkim podobało się, że kobieta uważa się za równą mężczyznom i jeszcze ich wspiera.

Odnosiła sukcesy, a w życiu zawodowym?

Ponosiła klęski, a osoby, które kochała umierały. Na przykład jeden z jej kochanów umarł przed nią podczas gry  w tenisa.  Artur Capel zginął w wypadku samochodowym. Była załamana tym faktem, powiedziała wtedy, że albo umrze albo będzie kontynuowała ich wspólne dzieło, czyli będzie pracować dalej. Po tych wydarzeniach zaczęła romansować z wielkimi tego świata (m.in. księciem Westminsteru). Rozszerzyła też swoją działalność o tworzenie perfum.  Projektowała też kostiumy do opery, ale nie uważała się za artystkę, całe życie powtarzała, że jest rzemieślnikiem.

Ostatnio dużo się mówiło o jej współpracy z nazistami w czasie wojny.

W czasie wojny jej ukochany syn trafił do niemieckiego obozu i Coco robiła wszystko, by go uratować. Przebadałam tą sprawę dokładnie. Przez kilkanaście lat przyglądałam się dokumentom policyjnym, rozmawiałam z agentami na całym świecie. Efektem tego dochodzenia jest moja ostatnia książka, która powstała, by położyć kres tym opowieściom i niedopowiedzeniom. Przeglądając te wszystkie materiały zobaczyłam w jak złej wierze było wszystko przedstawiane. Trzeba pamiętać, że wynikało to z faktu, że była bliską przyjaciółką Winstona Churchill. Została wtedy wciągnięta na listę agentów. Chanel nie wiedziała o tym, że była na tej liście. Niemcom wydawało się, że ma ona ogromne kontakty i moc sprawczą, ale z dokumentów, które widziałam, nic takiego nie wynikało. Przecenili  jej możliwości.  Nowo odkryte dokumenty uniewinniają Coco.  Warto też przypomnieć, że jako pierwsza zamknęła na czas wojny swój paryski dom mody.

Nie załamała się po tych wydarzeniach.

Nie. Po wojnie zaprojektowała swoją sławną na cały świat torebkę, w której do czerwieni i bieli dołączyła kolor czerwony będący odmianą różu  (do wnętrza torebki) zapamiętany z dzieciństwa.

Isabelle Fiemeyer, badaczka życia Coco Chanel, która miała dostęp do prywatnego archiwum i przedmiotów należących do Chanel.  Jest autorką biografii „Coco Chanel, un parfum de mystère” (éd. Payot, 1989) i dwóch książek z przepięknymi ilustracjami: „Chanel intime” (Flammarion, 2011) i „Chanel, l’énigme” (Flammarion, 2016).

Rozmowa jest częściowym zapisem spotkania z  autorką zorganizowanego przez Instytut Francuski.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s