Z natury jest biała jak ściana, a koreańczycy mają obsesję na punkcie jasnej skóry. Dlatego traktują ją jak księżniczkę!

korea podroze

Skąd taka miłość-pasja do Korei?

Powstała w dosyć dziwny i nietypowy sposób tak mi się wydaje, około trzech  lat temu przeglądałam polecane filmy na instagramie i przypadkiem trafiłam na fragment historycznej dramy koreańskiej „Moon Lovers” i od tego się zaczęła cała przygoda z Koreą. Zaczęłam bardziej wnikać w temat Korei, poznałam kpop, który obecnie podbija cały świat ( udało mi się nawet pojechać na dwa koncerty w Berlinie: G-Dragon’a i BTS),  kosmetyki koreańskie, jedzenie i ogólnie cała kulturę. Jest to kompletnie inny świat, w którym się odnajduję.

Co szczególnie lubisz w ich kuchni?

Kuchnia koreańska łączy niesamowite smaki, kwaśny z ostrym, słodki ze słonym… trzeba spróbować, by zrozumieć te fikuśne kombinacje. Większość potraw jest ostra i to nawet PIEKIELNIE 😉 Koreańczycy uwielbiają mięso i owoce morza. Znalezienie czegoś do jedzenia dla mnie było lekkim wyzwaniem, ponieważ od 6 lat jestem wegetarianką i w kraju pełnym mięsożerców było czasami ciężko, ale zawsze udało się coś znaleźć. Moimi ulubionymi daniami są „Tteokbokki”- kluski ryżowe w ostrym sosie, często z ciastkami rybnymi oraz „Naengmyeon”- jest to dość specyficzne danie, ponieważ jest to makaron, głównie jadłam z mąki gryczanej, podawany z rzepą, kimchi i… zmrożonym bulionem, normalnie są kawałeczki lodu. Muszę przyznać, że jak na tamtejsze upały jest to wspaniałe danie. Generalnie we wszystkich knajpkach dostaje się tzw. „ side dishes”, można by to porównać do zestawu surówek:) zawsze dostaje się kimchi, które u nich schodzi tonami, rzepę oraz często też marynowane liście szpinaku albo suszone małe rybki, czy glony. Te drobne przystawki są darmowe i naturalne u nich jest proszenie o więcej. Ciekawym aspektem restauracji koreańskich jest to, że w przeciwieństwie do Europy, woda jest za darmo, na stole stawiany jest duża butelka lub są dystrybutory. Ze słodkości najbardziej do gustu przypadły mi ich lody „bingsu”, są to jakby płatki lodu z różnymi syropami, owocami i innymi przeróżnymi dodatkami.

kuchnia koreanska

Co polecasz zobaczyć jakby ktoś planował podróż?

Jeśli ktoś by się wybierał do Korei, to na pewno poleciłabym zobaczenie pałacy, moim ulubionym jest Changdeokgung Palace, który mieści się przy Hannok/ Bukchon Village, popularnej z tego, że są tam głównie tradycyjne domy. Można wypożyczyć tradycyjny strój tzw. Hanbok i wtedy wejście jest darmowe do pałacu, a przy okazji można porobić sobie super zdjęcia i mieć świetną pamiątkę. Ja właśnie tak zrobiłam, poświęciłam się dla zdjęć, ponieważ było strasznie gorąco, ponad 40 stopni i musiałam zakładać strój na własne ubrania, ale przyznam, że warto było, przez chwile mogłam poczuć się jak księżniczka, przy okazji byłam atrakcją dla innych, ludzie robili mi zdjęcia 🙂 W Seoulu jest wiele wspaniałych miejsc, oprócz historycznych muzeów warto zobaczyć nowoczesną stronę Korei, niesamowitym przeżyciem było pójście do Seoul Sky Tower, winda wjeżdża się na 127 piętro, które jest ponad pół kilometra nad ziemią! Gdy się wjedzie na górę to jest fragment podłogi całej ze szkła przezroczystej, dużo osób omijała ten fragment ze strachu, pamiętam, że sama bałam się na początku tam stanąć, ale było to dziwnie przyjemne uczucie móc patrzeć w dół. Warto też zobaczyć Coex Aquarium i ogólnie centrum handlowe Coex, które przypomina gigantyczną bibliotekę, różne tematyczne kawiarnie np. z szopami praczami czy małymi kangurkami, nigdy bym nie pomyślała, że taki malutki kangurek dawałby mi buziaczki a jednak … Warto też pojechać na N Seoul Tower, zobaczyć to miasto nocą… miasto, które żyje 24/7, nigdy nie zasypia. Uliczne knajpki, barki są non-stop czynne, tak samo z karaoke, które jest tam bardzo popularne.  Jeśli ktoś jest fanem rollercoasterów to Lotte World jest idealnym miejscem, Disneyland to nic przy tym.

korea podroze

Kultura koreańska jest kompletnie inna od naszej?

Tak. Koreańczycy maja niesamowity szacunek wobec siebie, nawet jeśli ktoś jest o rok starszy, to nie przechodzi się od razu na imię, kłaniają się sobie, podają różne rzeczy dwoma rękoma, pokazując respekt wobec drugiej osoby, w metrze ustawiają się w kolejce, gdzie zawsze jest odstęp długości jednego kroku przed osobą stojąca z przodu. W relacjach damsko-męskich też są różnice, większość dziewczyn nazywa sowich chłopków „Oppa”, co oznacza starszy brat, pokazują tym szacunek oraz sympatie do tej osoby. Ciekawe jest to, że w porównaniu z kultura zachodu, etapy relacji zachodzą bardzo wolno, mam tu na myśli łapanie za rękę, całowanie się, czy mieszkanie ze sobą. Starsze pokolenia zazwyczaj nie akceptują, by młodzi mieszkali razem przed ślubem i częstym przypadkiem jest to, że dzieci nie mówią im prawdy o sowich współlokatorach. Koreańczycy są bardzo nieśmiali, unikają wzroku czy zasłaniają twarz. Śmieszne jest to, ze bardzo dużo rzeczy sprawdzają w telefonie np. jak szłam ze swoim znajomym na ulicy i chcieliśmy wejść do jakiejś knajpki to zamiast spojrzeć na menu, wpisywał w internet i szukał informacji i to nie był jednorazowy przypadek. Przyznam, że po którymś razie mnie to już irytowało, zero spontaniczności, zapytałam się czy to wszyscy tak, oczywiście w żartach by go nie urazić, ale większość osób tak robi. Młodzi ludzie stawiają tam duży nacisk tez na edukacje, uczą się po nocach, różne kawiarnie są często otwarte do np. 3 nad ranem, są tez biblioteki czynne cały, dla mnie osobiście było to trochę przerażające, że mając wakacje, oni się uczą i uczą. Polacy trochę inaczej do tego podchodzą, wydaje mi się, że z większym dystansem. Warto też dodać, że Koreańczycy bardzo dbają o swój wygląd, są schludni i zadbani. Nie tylko kobiety, mężczyźni też używają przeróżnych kosmetyków do pielęgnacji a nawet podkładów czy korektorów. Oczywiście wszystko z SPF, ponieważ nie chcą się opalić, czasami śmiesznie to wyglądało, gdy twarz była blada jak ściana, a szyja jak pomarańcza. Dziewczyny po ulicy chodziły normalnie z wałkami na grzywce, a siedząc w kawiarni robiły sobie pełny makijaż. Tak jak w Chinach czy Japonii, Koreańczycy starają się być słodcy w swoim zachowaniu, aż powiedziałabym, że momentami za mocno.

korea wycieczki

Co lubisz robić w Korei?

Oprócz zwiedzania, mam dwie rzeczy: jedzenie i zakupy. Obskurnie wyglądające knajpki, gdzie w Polsce na pewno bym tam nie weszła, w Korei mają świetne jedzenie, minus jest taki, że najczęściej karta po koreańsku, ale brało się albo po obrazkach, albo na chybił trafił 🙂 Zakupy… coś cudownego u nich, bardzo dużo sklepów czy galerii, ale co ciekawe w podziemiach przy metrze masa sklepików, w których warto kupować, ze względu na niskie ceny. Naturalne jest u nich targowanie się, ale sami dają często promocje czy obniżki. W sklepach kosmetycznych dostaje się dużo próbek, ale tez np. darmowy krem pełnego rozmiaru czy cleanser do twarzy. Dla osób interesujących się moda jest to raj, kolekcje były świetne, różnorodne, odnosiłam wrażenie, że są do przodu z modą. Myeong-dong to chyba najlepsza dzielnica na zakupy! Samo chodzenie, włóczenie się po uliczkach sprawiało mi przyjemność.

Myślałaś o tym, by mieszkać tam na stałe?

Zastanawiałam się czy nie wybrać się tam na studia, edukacja jest tam na bardzo wysokim poziomie, jednak po obejrzeniu wielu filmików, przeczytaniu wpisów na blogach, zniechęciłam się trochę przez ilość czasu jaką spędzają nad książkami, dodatkowo uczelnie koreańskie są bardzo drogie, ale mam jeszcze rok na podjęcie decyzji, wiec kto wie 😉 mieszkać tam chciałabym, tylko dużym minusem u nich są małe mieszkania i często z jednym tycim okienkiem…

ola mosoczy

Znasz koreański? Jak się tam można dogadać?

Koreańskiego nie znam, tylko kilka zwrotów, słówek. Z angielskim można było się dogadać jakoś, pomocny był bardzo tłumacz. W metrze czy na ulicy napisy często były wiadomo po koreańsku, w hangulu i w normalnym alfabecie, ale też po angielsku. Problem z angielskim polega u nich na tym, że w pisanym są świetni, znają zasady, gramatykę, ale przez to, że nie mają gdzie go używać to jest problem z mówieniem. Warto przed podróżą nauczyć się podstawowych zwrotów, ponieważ dla nich jest lepiej dogadać się łamanym koreańskim, niż po angielsku.

korea

Ludność Korei to w 99,9 proc. Koreańczycy. Wzbudzasz zainteresowanie?

Czuje się inna, patrzą się na mnie. Z natury jestem biała jak ściana, a oni mają lekką obsesję na punkcie posiadania jak najjaśniejszej skóry. „Biali” ludzie, nie Azjaci są zawsze postrzegani tam jako turyści, niektórzy mieszkają od X lat, znają perfekcyjnie koreański, ale zawsze są dla nich turystami. Ja osobiście czułam się świetnie w Korei, mogę nawet powiedzieć, że podróż podniosła moją samoocenę. Kilka razy słyszałam przechodząc po ulicy „beautiful” albo „pretty”, taksówkarze tak samo, na lotnisku nawet, jak zabrali nam bagaż i musiałam iść do obsługi to taka młoda Koreanka prowadząca mnie „ You are such a pretty girl”, było to przemiłe. Była też taka sytuacja, że będąc w kawiarni, dostałam ciasto od baristów, powiedzieli, że to specjalnie dla mnie. Czułam się tam prawie jak księżniczka!

Co mieszkańcy Korei robią w wolnym czasie?

Uprawiają sport, chodzą na siłownie czy biegają. Bardzo lubią chodzić do Zoo, parków czy kawiarni. Ale to co mi się najbardziej rzuciło w oczy, to to że chodzą dużo do barów czy knajpek ze znajmymi, mogłabym śmiało powiedzieć ze piją więcej niż Rosjanie. Każda okazja jest dla nich dobra by iść się napić soju. Karaoke też jest dla nich jedną z lepszych form spędzania czasu wolnego, są duże sale z tamburynami czy jakimiś innymi instrumentami, ale też maszyny na monety dla jednej osoby.

Czy lubią psy? Jak zwierzęta tam są traktowane?

Uwielbiają zwierzęta, koty, psy, papugi… wszystkie! Głównie ludzie mają tam małe pieski czy koty ze względu na wielkość ich mieszkań, ale bardzo o nie dbają, salony piękności dla zwierząt to rzecz normalna u nich. Jest wiele kawiarni z psami i nie tylko 🙂 Bardzo popularne u nich jest odwiedzanie ZOO czy akwarium. Zdecydowanie kochają zwierzęta.

korea zwierzeta

Podobno lubią Chopina i kapustę kiszoną? Jak to jest też z tą ich odmianą kapusty kimchi?

Na punkcie Chopina mają obsesją, najśmieszniejsze jest to, że nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że był Polakiem. Biorą udział w konkursach Chopina, słuchają na co dzień jadąc do pracy, czy gotując (nie tylko starsi ludzieJ). Nie wiem skąd im się to wzięło, ale fajne jest to, że muzyka Chopina popuarna jest na drugim końcu świata.

Kimchi to coś na wzór sałatki z kiszonej kapusty pekińskiej, rzepy, czasami są jabłka lub ogórek, jest bardzo ostra przez sos, którego głównym składnikiem są papryczki chili. Jest kwaśno-ostra. Im bardziej śmierdzi, tym lepsze :).

Czy to prawda, że to kraj totalnie rozwinięty nowoczesny, że nawet w toaletach publicznych są podgrzewane deski, osuszanie itp. ?

Tak, to naród na bardzo wysokim poziomie rozwinięcia technologicznego. Nie bez powodu należy do Tygrysów Azjatyckich. Nie wszyscy wiedzą, ale marki takie jak Samsung, LG, Hyundai czy KIA są właśnie koreańskie. Toalety z panelem sterowania czy lodówki kontrolujące dom…. Brzmi niemożliwie, a jednak J Tworzą coraz lepsze telefony, telewizory, komputery. Poszłam raz z mama do Samsung d’light, do największego sklepu Samsung jaki widziałam, miałam szansę pobawić się ich najnowszym modelem telefonu i funkcje czy jakość jaką aparat miał były niesamowite.  Mają świetnie rozbudowane metro, którym można prawie wszędzie dojechać , i w którym jest klimatyzacja oraz wifi. W Seoulu jest bardzo dużo drapaczy chmur czy innych budynków o niesamowitym wykonaniu architektonicznym. Najbardziej podobał mi się widok z „Bongeunsa Temple”, gdzie zza budynków świątyni wyrastały ogromne wieżowce. Zestawienie „nowego” ze „starym” robi niesamowite wrażenie.

Co w ogóle cię zadziwia na plus i minus w ich świecie, kulturze?

Wszystkie nowinki technologiczne, wszechobecne wifi i Internet działający bardzo szybko są na pewno na plus.

Byłam raz w banku, żeby wymienić pieniądze i klienci siedzieli na ogromnych fotelach, była darmowa woda, czy nawet koperty. „Klient nasz Pan” to hasło, wręcz zasada, której się trzymają, obsługa zawsze stara się pomóc w sklepie czy w restauracji.

Mają świetnie rozbudowaną komunikację miejską, a taksówki u nich są tanie. Klimatyzacja jest prawie wszędzie, tak samo darmowy Internet.

Myślę, że minusem są na pewno małe mieszkania, droga edukacja. Koreańczycy cały czas są na telefonach, a w metrze prawie nikt nie rozmawia ze sobą, co było dziwne dla mnie i mojej mamy, ponieważ my zawsze o czymś rozmawiałyśmy.

Zdecydowanie Korea ma o wiele więcej pozytywnych stron, jest to naprawdę przyjazne miejsce, do którego chce się wracać.

Czy to prawda, że będąc w Korei jest się o rok starszym?

Tak, dziecko rodząc się ma od razu 1 rok, ja mając tutaj 17 lat, tam mam 18, ale pełnoletniość osiąga się u nich w wieku 19 lat, czyli tak samo jak u nas.

Aleksandra Mossoczy – 17-letnia fanka Korei, uczennica liceum imienia J.Kochanowskiego na profilu biol-chem-mat. Oprócz Korei interesuję się modą, robieniem zdjęć, również pozowaniem do nich oraz podróżami. Od roku publikuję filmy na YouTube ze swoich podróży, jest to moja własna forma pamiętnika. W przyszłości chciałabym zamieszkać za granicą oraz studiować w j.angielskim, którego od małego się uczę i sprawia mi to przyjemność.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s