Apetyt na życie rośnie w miarę pracy

siostry mancewicz

Od kiedy pamiętam siostry Halina i Danuta Mancewicz zawsze były pełne chęci do życia i entuzjazmu. „Apetyt na życie rośnie w miarę pracy i do końca nie wolno z niej rezygnować” – powtarzały zgodnie! Zewnętrze były do siebie podobne, ale charakterem – aktorka i tancerka bardzo się różniły. Obie siostry od 1945 roku mieszkały na warszawskim Żoliborzu.

Halina studiowała romanistykę. „Kiedy jednak po raz pierwszy wystąpiłam na scenie wiedziałam, że chcę tylko tańczyć” –  mówiła. Uprawiała taniec indywidualny, wyzwolony. Z występami rozstała się w latach 70. Wtedy, prawie sama, urządziła sobie 30-lecie pracy estradowej w Teatrze Komedia. Prowadziła też zajęcia w Domu Kultury przy ulicy Próchnika. „Chciałam im przekazać piękno ruchu, radość życia i zdrowie” –  opowiadała pani Hala. Po zakończeniu kariery miała też czas na swoją drugą pasję – naukę języków, których uczyła się na Uniwersytecie Trzeciego Wieku. Do końca życia – dożyła ponad 100 lat jeździła jeszcze na łyżwach na warszawskim Torwarze. „Trzeba ćwiczyć, bo po ćwiczeniach fizycznych napływa energia i chęć do życia”. Pani Hala wiedziała co mówi, w końcu przeszła pieszo Kaukaz wysoki i północny oraz góry Riła i Piryn w Bułgarii.

Natomiast pani Danusia, mając 18 lat, wstąpiła do Związku Walki Zbrojnej, służyła w Baszcie, gdzie była łączniczką i kolporterką. Po konspiracyjnym kursie  sanitarnym została łączniczką i sanitariuszką w plutonie por. „Stasinka” – dr. med. Stanisława Janusza Sosabowskiego (syna generała). W Armii Krajowej od Janusza Sosabowskiego (syna generała). W Armii Krajowej (od marca 1943 r.) należała do plutonu żoliborskiego kompanii „Kolegium A” Kedywu Okręgu Warszawskiego AK, która wykonała wiele akcji sabotażowych i bojowych. Po wojnie pani Danusia skończyła Państwowy Instytut Sztuki Teatralnej w Łodzi prowadzony przez Aleksandra Zelwerowicza. Na drugim roku wygrała konkurs na spikerkę polskiego radia i z tego powodu chciała rezygnować ze szkoły. Po radę udała się do Zelwerowicza. Pogłaskał ją po głowie i powiedział: dziecko Ty lepiej skończ ten instytut. I miał rację, skończyła szkołę, a radio o niej nie zapomniało. Współpracowała z nim przez 75 lat. Największą popularność przyniosła jej audycja Kazimierza Rudzkiego „wesoły kramik”. Grała też na scenie Teatru Wojska Polskiego pod dyrekcją samego Leona Schillera w Warszawie. Grała też w Teatrze Syrena pod dyrekcją Kazimierza Rudzkiego ze znakomitościami takimi, jak: Stefcia Górska, Ludwik Sempoliński, Adolf Dymsza. Natomiast swoje ulubione role: Bianki w „poskromieniu złośnicy” Szekspira zagrała w Teatrze Studio. Znana była milionom dzięki swojemu głosowi: była Lolkiem w bajkach o Bolku i Lolku, „Gąską Balbinką” oraz jednym z bliźniaków w filmie „O dwóch takich co ukradli księżyc”,

Jako emerytka pani Danusia oddawała się pracy pedagogicznej, wystąpiła też razem z Barbarą Kraftówną w teatrze dla dzieci pt. „Babcia na jabłoni” w reżyserii Wojciecha Nowaka oraz gościnnie można było ją zobaczyć w serialu „M jak miłość”.

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s