Kolekcjonerka liter, wielbicielka szyldów!

foto Paweł Kula

foto: Paweł Kula

Który to Twój ulubiony szyld?

Ada Krawczak: POCZTA. Znajduje się na gmachu Poczty Polskiej przy ulicy Bogurodzicy w Szczecinie. Jeszcze 1,5 roku temu był cały pokryty zielonkawo-czarną patyną, ale teraz pięknie świeci się na złoty kolor. Lubię go, bo nie dość, że jest duży, ma ciekawą typografie, to jeszcze tak spektakularnie obecnie wygląda.

szyld poczta stary

Kopia 300_300 (1)

Skąd taka fascynacja szyldami?

Realizuję projekt pt. Reklama (nie)wdzięczna, który powstał z fascynacji typografią, lokalną historią i chęcią odkrycia czegoś nowego w otaczającym mnie krajobrazie – szyldy, murale czy mozaiki idealnie pasują do tego opisu. Jako projektantka graficzna chciałam dowiedzieć się o technikach i możliwościach, jakie były w czasach przed komputerowych.

Szyldy to ostatni bastion starej eleganckiej ulicy?

Ulica jest miejscem, gdzie wszyscy powinni się dobrze czuć. Powinna to być przestrzeń z prostymi chodnikami i oświetleniem, ale też z pięknymi szyldami. Eleganckie szyldy i witryny to nie przebrzmiały pomysł z poprzedniej epoki, wręcz przeciwnie. Kiedy w mieście mamy 100 restauracji, każdy będzie wiedział, która to ta z ciekawym neonem czy ciekawą wystawą. Nikt nie zwraca uwagi na zaklejone naklejką szyby lokali.

Szyld wyraża osobowość miejsca, jeśli jest marny to i pewnie lokal też. W czasach, kiedy dużo sklepów przeniosło się do centrów handlowych przedsiębiorcy powinni szczególnie dbać, by ich sklepy czy lokale gastronomiczne proponowały ciekawsze szyldy i rozwiązania niż te zunifikowane w molochach zakupowych.

Wydajesz na temat szyldów ulotki, zbierasz dokumentacje. To chyba nie jest łatwe zadanie.

Tak, to prawda. W czasach PRL szyldy i reklama zewnętrzna były odgórnie narzucane i zaprojektowane przez specjalistów. Niestety nie udało mi się dotrzeć do żadnego archiwum stricte związanego tylko z reklamą… i z tego, co mi wiadomo, raczej się w Szczecinie ono nie zachowało. Od czasu do czasu udaje mi się spotkać lub porozmawiać z osobą, która „coś wie”. Nie zmienia to faktu, że pokolenie, które projektowało najbardziej znane szczecińskie szyldy już po prostu odchodzi i nie zawsze jest skore do rozmowy.

Znajomi, który wiedzą, że się zajmuję tym tematem, zawsze tylko, jak coś z nim związane, wpadnie im w ręce, zaraz mi to wysyłają, za co zawsze jestem bardzo wdzięczna. Wszystko staram się na bieżąco zbierać w folderach, a jeśli uda mi się znaleźć wystarczająco dużo informacji – umieszczam posta na stronie projektu: reklamaniewdzieczna.pl.
Co Cię najbardziej zaskakuje, kiedy oglądasz zdjęcia starych szyldów?

To bardzo zabawne, bo nie mogę się zdecydować (śmiech)! Zaskakują mnie zdjęcia z szyldami, których nie znam w miejscach, które dobrze znam. Tak naprawdę, każde odkrycie fajnego projektu, nie ważne czy na fotografii, filmie czy w rzeczywistości powoduje, że się uśmiecham.

Próbujesz zmieniać miasto, by było piękne i wolne od gigantycznych reklam. Z czym masz największe problemy?

Wydaje mi się, że w tym momencie najtrudniej jest mi się pogodzić z tym, że drukarnie pozwoliły wmówić swoim klientom, że oni się znają na projektowaniu szyldów, a nie tylko na ich produkcji. W końcu nie każdy z programem graficznym na komputerze to projektant szyldów.

Czy jako społeczeństwo już myślimy o tym, by było wokół ładnie, a nie tylko kwitł handel?

Przecież estetyka i handel jak najbardziej idą w parze! Nie ma nic piękniejszego niż przejść się piękną ulicą handlową,  gdzie można oglądać szyldy i wystawy lub w ciekawej kawiarni zjeść ciasto i wypić kawę. Chodzi o to, że wszyscy chcemy spędzać czas w pięknej przestrzeni – i niestety przez długi czas tylko centra handlowe umiały nam ją zaoferować…

Chyba dopiero następne pokolenie doceni Twoją pracę.

Na szczęście z internetu nic nie znika. Każdy, kogo interesuje ten temat może skorzystać z tego, co zgromadziłam i mam nadzieję, że ja sama jeszcze nie jednego się dowiem.

W jakim państwie/mieście poczułaś się estetycznie ukontentowana ;-)?

Niestety w żadnym polskim mieście. W zeszłym roku na 3 dni byłam w Kopenhadze. I trzeba przyznać estetycznie byłam w siódmym niebie. Piękne znaki i szyldy dopasowane do architektury i otoczenia. Wszystkie moje zmysły były zachwycone. Teraz tak sobie myślę, że może jednak na starym mieście w Sandomierzu też można nacieszyć oko, jeśli chodzi o stare szyldy. Muszę niebawem odwiedzić też Gdynię, bo z tego, co widziałam dzieją się tam piękne rzeczy.

Czy walka o estetykę miejską nie jest trochę walką z wiatrakami? Jakie działania planujesz w najbliższym czasie?

Nie odnoszę się do tego tematu tak krytycznie, bo wtedy nie miałoby sensu robienie tego, co robię. Razem ze Stowarzyszeniem Oswajanie Sztuki w najbliższym czasie planujemy zrobić kolejną mozaikę na jednym ze szczecińskich podwórek. Ten pomysł wzięliśmy trochę ze starych szyldów z czasów PRL- u. Wtedy w Szczecinie robiono mozaiki, jako element ozdobny na elewacjach przy sklepach.

Co poprawia Ci humor, kiedy nie wszystko idzie tak, jak chcesz?

Jak już mi nic nie idzie, to idę się zatopić w książce, najlepiej takiej o typografii.

Polecisz  jakieś książki o estetyce miast – szyldach, by się dobrze wyedukować w tej dziedzinie?

Stowarzyszenie Traffic Design razem z miastem Gdynia wydał ostatnio bardzo fajny poradnik na temat szyldów, który jest darmowy i dostępny w internecie (https://www.gdynia.pl/co-nowego,2774/gdynia-wydala-poradnik-jak-dobrze-zaprojektowac-szyld,536174). Dla osoby niezajmującej się tym tematem, na co dzień definitywnie wystarczy taka wiedza. Jeśli ktoś jest projektantem to, wydaje mi się, że najwięcej daje oglądanie szyldziarskich profili na instagramie. Internet jest nieskończony jeśli chodzi o ilość inspiracji.  J

Ada Krawczak – szczecinianka, absolwentka Akademii Sztuki w Szczecinie na kierunku projektowanie graficzne, na co dzień działa we własnym studio Lines&Dots projektując na potrzeby szczecińskich instytucji m.i.n: Filharmonii, Technoparku czy Akademii Sztuki. Specjalizuje się w projektowaniu identyfikacji wizualnych i wydawnictw. Od 2016 współtworzy projekt Dobre Praktyki, który ma za zadanie zwrócić uwagę mieszkańców i przedsiębiorców Szczecina na reklamową przestrzeń miasta i pomóc ją uporządkować. W 2017 roku otrzymała stypendium twórcze miasta Szczecin na realizacje projektu Reklama (nie)wdzięczna – w poszukiwaniu wizualnej tożsamości miasta, opowiadającym o reklamie w przestrzeni publicznej. Od 2017 działa w stowarzyszeniu Oswajanie sztuki jako grafik i animator. W wolnym czasie kolekcjonuje litery. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s