Wmawia innym i sobie, że można coś zmienić. I że to zależy tylko od nas.

Kopia Kopia 300_300

foto: Paweł Kula

Jak wyciągnąć ludzi z domu?

Kinga Rabińska: To pytanie zadaję sobie codziennie, a co trzy miesiące mam kryzys spowodowany tym, że nie jest to łatwe zadanie (śmiech).

Zamykamy swoje osiedla, ogradzamy się i chyba nie ciągnie nas do sąsiedzkich pogawędek?

Staram się nie widzieć tego w aż tak ciemnych barwach – mamy po prostu inne formy szukania sobie wspólnot. Na Facebooku jest pełno grup, w których ludzie się nawzajem wspierają, każdego dnia pojawiają się nowe sposoby – nazwijmy to – grupowania się. Przez to nasza aktywność obywatelska czy miejska polega często na lajkach, kliknięciu „wezmę udział” bez konsekwencji. Robimy to wszyscy, cały czas i wydaje nam się, że aktywnie uczestniczymy w życiu społecznym. To, co staram się robić na co dzień to zapraszać ludzi do wyjścia z domów. Chciałabym, by mieszkańcy dobrze poznali swoje miasto, byli z niego dumni i chcieli je zmieniać. Żeby wiedzieli, gdzie znajdują się np. nieformalne galerie sztuki, ale też co mogą zrobić w swojej wspólnocie i jak skrzyknąć innych do działania.

Jakie tematy interesują ludzi najbardziej?

Zieleń miejska. W mieście tęsknimy za naturą. Mieszkańcy bardzo lubią takie tematy.

Skąd taka pasja do działania na rzecz lokalsów?

Od ponad 10 lat działam w obszarze kultury i sztuki, a to naturalna przestrzeń do spotkania z innymi i bycia razem. Lubię ludzi, ciekawi mnie co sądzą o świecie. Motorem, który mnie napędza jest strach przed bezsilnością. Boję się tego, że często mówimy: a co ja mogę zrobić? Ja nie chcę tak mówić! Chcę mieć świadomość, że robię, co mogę, że w skali siła i że to od nas zależy, czy jesteśmy anonimowymi współmieszkańcami w bloku, czy budujemy społeczność, w której możemy np. zostawić dziecko pod opieką sąsiadki. Może się wydawać, że nie ma to związku z kulturą czy sztuką, ale to są narzędzia, które pozwalają ludziom się spotkać, poznać i przestać obawiać siebie nawzajem.

Co cię najbardziej dołuje w tym, co robisz?

Kiedy ludzie nie przychodzą, a wiem, że to jest ważne, że to mogłoby być dla nich korzystne. Bolą mnie też sytuacje, kiedy brak nam wsparcia czy zainteresowania ze strony różnych podmiotów, które powinny wspierać określone inicjatywy. Nie mówię nawet o finansach, ale chodzi mi o docenienie tego, co robimy. O traktowaniu organizacji pozarządowych podmiotowo, nie przedmiotowo.

Jesteś patriotką lokalną!

Denerwuje mnie, że zostało nam zabrane te słowo! Dla mnie patriotyzm to dbanie o miejsce, w którym jesteś, o współmieszkańców, o coś więcej niż siebie samego. To jak ze zmianą swojej postawy życiowej na bardziej przyjazną środowisku.. Nie chodzi o to, by się zrobić nagle ultra eko – wymienić wszystkie żarówki i kupować tylko ziarna itd. Chodzi o świadomość, że robisz, co możesz, by żyć zgodnie ze środowiskiem, a nie robisz tylko to, co chcesz, bez obracania się na innych.

Z jakiej akcji jesteś najbardziej dumna?

Nie umiem wskazać jednej, nawet dwóch, z których jestem najbardziej dumna. Ze wszystkim swoich działań jestem dumna. Jeśli jednak mam opowiedzieć o konkretnym przedsięwzięciu w duchu naszej rozmowy, to przypomina mi się, że kiedyś wspólnie z wolontariuszami europejskimi wymyśliliśmy akcję „Speechless”. To była seria artystycznych działań, którym nie towarzyszyły żadne słowa. Poprosiliśmy uczestników, by nie używali głosu. Komunikacja odbywała się za pomocą gestu i muzyki. Dzień przed tą akcją miały miejsce zamachy w Paryżu i to tragiczne wydarzenie sprawiło, że „Speechless” nabrało dodatkowego wymiaru. Ludzie mieli ogromną potrzebę, by wyjść z domów, by z kimś być. Przyszły na to wydarzenie tłumy. To było piękne! Idea ciszy była wspaniała. Na koniec obcy sobie ludzie spontanicznie wpadli sobie w ramiona. Nawet gdy mówię o tym teraz, mam ciarki.

Nad czym teraz pracujesz, co jest dla Ciebie ważne?

Wspólnie ze Stowarzyszenie „Oswajanie sztuki” prowadzimy ŚRODEK Śródmiejski Punkt Sąsiedzki. Realizujemy też różne projekty artystyczno-społeczne i nie tylko. Jednym z moich najnowszych dzieci jest projekt „GALERIE [od] ULICY”. To trzy miejskie galerie w Śródmieściu, które do niedawna były opuszczonymi, zaniedbanymi witrynami dawnych sklepów piwnicznych – kiedyś stałego elementu śródmiejskiej pejzażu. To jeden z wielu dowodów na to, jak galerie handlowe zmieniły miasta. Odremontowaliśmy trzy witryny piwniczne i zapraszamy do nich artystów lokalnych lub związanych z miastem. Zachęcamy, by pokazując swoje prace, weszli w dialog z mieszkańcami, z miejscem, do którego zostali zaproszeni. Udało nam się stworzyć w pełni demokratyczną przestrzeń do odbioru sztuki – dostępną od ulicy, 24 godziny na dobę, bezpłatnie, dla wszystkich.

Kto cię tak wyczulił na pracę na rzec innych?

Wydaje mi się, że na to ma wpływ wiele czynników, ale na pewno wiele wyniosłam z domu. Moi rodzice całe życie ciężko pracowali, nie mieli czasu na aktywne uczestnictwo w życiu społecznym. Moje zaangażowanie było więc chyba formą buntu (śmiech). Ale też zostałam do tego „buntu” odpowiednio przygotowana. Całe dzieciństwo słyszałam, że nie warto iść najkrótszą linią oporu, że nie ma jednego spojrzenia na wszystko, trzeba uważnie słuchać ludzi i mówić prawdę!

W dzisiejszych czasach mówienie prawdy, szczególnie na temat swoich poglądów politycznych może spowodować, delikatnie mówiąc awanturę...

Mam niewyparzony język, ale czasem udaje mi się w niego ugryźć. Żyjemy w świecie, gdzie liczy się jednostka, jej głos, więc wydaje nam się, że cały czas musimy mówić, mieć zdanie na każdy temat. A przecież wcale nie musimy. Poza tym – czyny są głośniejsze od słów.

Kinga Rabińska: organizatorka kultury – jak sama mówi – przyziemnej, aktywistka. Kocha Szczecin, lubi ludzi i wierzy, że nasze działania mają wpływ na środowisko i otoczenie. Kobieta z pasją, pomysłami i niesamowicie ciepłą energią!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s