Ludzie wchodzą z buciorami w życie każdego, kto odbiega od normy.

dziewczyna-z-konbini-w-iext54198985

Mała książeczka. Minimalna treść w stylu japońskim. Cudna okładka, która zachęca, by wsadzić ją do kieszeni i już nigdy się z nią nie rozstawać. Dawka emocji jak najbardziej przyswajalna dla osób, które mają dość gadania i słuchania wynurzeń innych mieszkańców planety Ziemia. Bo to właśnie oni zarzucają radami, jak żyć i próbują wrzucić Keiko Furukury, główną bohaterkę do worka znajomych sobie ról społecznych: matki, żony, karierowiczki… A ona… robi swoje. Żyje po swojemu. Jest kompletne niedopasowana i inna… w ich wyobrażeniu, o tym jaka powinna być i jak ma wyglądać jej życie.

Lektura „Dziewczyny z konbibi” Sayaka Murata oczyszcza. Jest jak zapach powietrza po czerwcowym deszczu. Po nim już nic jest takie same, bo można znów swobodnie oddychać i pędzić przed siebie po swojemu, bez względu czy komuś się to podoba czy nie. Do tej książki podejrzewam, że będę często wracać, by przypomnieć sobie, że: „Ludzie wchodzą w życie każdego, kto odbiega od normy. Myślą, że mają prawo wiedzieć…”.

Nie ma się co rozpisywać, bo ta książka to uczta, której nie będę psuła zbyt długimi aha i ochami, bo posmakować trzeba samemu. To jeszcze taki tylko smaczek z niej: „Nasz świat niczym się nie różni od tego z neolitu. Mężczyźni, którzy polują, i kobiety, które nie rodziły… Jednostki nieprzydatne dla wioski są usuwane. Wszyscy tak rozprawiają o nowoczesnym społeczeństwie, indywidualizmie, ale do życia tych, którzy nie chcą przynależeć do wioski, to się wtrącają, naciskają ich, aż w końcu wypędzają ze społeczności”.

To ironiczna opowieść o tym, że świat normalnych ludzi nie znosi odmienności. Obce elementy są po cichu likwidowane. Ci, którzy nie pasują, zostają usunięci.

Ps. Nie lękajcie się!  😉 nikt ginie na końcu książki, a nawet…

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s