Tropicielka spraw metafizycznych

Konwicka_Byli-sobie-raz_500pcx

Maria Konwicka zrobiła swoje. W liście, który napisał do niej Tata – Tadeusz Konwicki można przeczytać,  że  uważa ją za jedyną spadkobierczynię i kontynuatorkę. I tak się stało! Jej książka „Byli sobie raz”  z kronikarskim podejściem dokumentuje losy  artystycznych rodzin: Leniców i Konwickich, no i nie zapomina w opowieściach o całej elicie intelektualnej tamtych lat: Morgensternach, Dziewońskich, Łapickich i wielu innych genialnych artystach takich, jak Elżbieta Czyżewska, Janusz Głowacki, Leopold Tyrmand!

To też opowieść o Niej samej. Odważnej tropiciele metafizycznych spraw, która  pisze o rzeczach,  które często w głowie szukają sformułowania, a o których anegdotycznie i na przykładach opowiada. Na przykład o fascynacji numerologią (p. Tadeusz odszedł 7 stycznia, czyli w swoją ulubioną siódemkę, która według Pitagorasa jest liczbą wszechświata), reinkarnacji czy snach. Choć p. Konwicki uważał, że reinkarnacja to najstraszliwsza rzecz, jaka może człowieka spotkać. Ale już  jego kolega – Stanisław Dygat mówił, że często mu się coś majaczyło z poprzedniego wcielenia. Mama autorki książki też nie lubiła, gdy córka „rozczepia włos na czworo”,  w tej kwestii, a co akurat dla nas, czytelników jest podróżą, zaproszeniem do Jej świata, którego nie chce się opuszczać.

„Lubię sobie wyobrażać, kto mógł być kim, gdyby istniała wędrówka dusz, szukać jakiegoś wspólnego mianownika. Bo jak inaczej rozumieć w Nowym Testamencie przypowieść o ziarnach i plonach: owoc umiera i wydaje ziarno, ziarno umiera i wydaje owoc” (fragm.)

Żeby nie było, to nie jest książka tylko o sprawach duchowych, ale przede wszystkim o bliskich sobie duszach, jakie wokół niej krążyły. To cały korowód osobowości, z którymi miała okazję żyć i się przyjaźnić.  Ściskają za serce opowieści o znajomości p. Tadeusza z p. Holoubkiem, jak po śmierci tego drugiego, Tata autorki wskoczył w buty p. Gustawa i chodził w nich do końca życia. A chodził dużo, bo odejściu ukochanej żony, znakomitej ilustratorki książek  – narzucił sobie rygor, dyscyplinę i punktualnie o określonej porze spacerował stałymi trasami. Idąc zwracał uwagę na szczegóły – ćwiczył uważność. Był też minimalistą donaszał ubrania z Ameryki, po żonie, chodził w swetrach liczących 40 lat. Z szacunkiem traktował też sprzęt typu pralkę czy lodówkę.

„Ich długowieczność ojciec tłumaczył domową symbiozą: „Traktuje je jak członków swojej rodziny, schlebiam im” (fragm.)

Wszystko to można porównać do stylu życia buddyjskich mnichów, których autorstwa książki podrzucała mu  p. Maria, a które odkładał z lekceważeniem na kanapę, razem z innymi, których temat go nie interesował. Ale chyba je czytał, bo powiedział jej kiedyś: że ze wszystkich książek o buddyzmie, które w niego wmuszała zapamiętał tylko to, by: żyć w zgodzie z naturą. I często też powtarzał, pokazując na czubek głowy, że ma „wysoką czakrę” – pojęcie to zaczerpnął też z buddyjskiej książki.

„Z tą czakrą może i nawet nie żartował, o energię psychiczną czy jakieś magnetyczne pole wytwarzał w monstrualnym natężeniu. Ania i ja czułyśmy się często sparaliżowane w jego obecności. Sam mi kiedyś przyznał, że „pisze energią” – jak już czytelnik się na nią załapie, to na amen.” (fragm.)

Ja też załapałam się na energię pulsującą z książki p. Marii. Zwykle szybko czytam, a tą pozycję sączyłam. Każdą kartkę przekładałam powoli, byle się ta mądra i zabawna opowieść nie skończyła. Chciałam zatrzymać choć na chwilę atmosferę opisywaną przez autorkę. Tak miło było sobie  pobyć z NIMI… W końcu, mimo spraw związanych z reinkarnacją, tytuł książki to „BYLI SOBIE RAZ” ;-). Tak, tacy pojawiają się na planecie Ziemia RAZ na milion…

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s