Dzieci jest coraz mniej

kasia imiołek

Nasze lata dzieciństwa  to czas luzu. Podwórka, trzepaki, klucze na szyi… Teraz jest trochę odwrotnie. Dzieciaki siedzą w domu i „pod kluczem rodziców”. Próbujesz „sprzedać” współczesnym rodzicom trochę luzu…

KASIA IMIOŁEK: Chyba nie tyle luzu – bo zdziwiłabyś się, ile luzu dają, a raczej jak mało uwagi poświęcają niektórzy dzisiejsi zapracowani rodzice swoim dzieciom – ile filozofię rodzicielstwa bliskości. Z koleżankami staramy się akcentować bezcenną więź i zdrowie, jakie daje karmienie piersią, przytulanie, noszenie, wsłuchiwanie się w potrzeby dziecka.  Obśmiewamy i obalamy stare przekonania, że dziecko musi się wypłakać czy że kobieta może mieć za chudy pokarm… Fu, co za głupoty…

 Mówi się, że dziecko teraz jest w centrum uwagi – rodziców, dziadków. Taki cud świata… Co o tym sądzisz?

Szczerze? Włącz dowolny portal informacyjny i zobaczysz, jak ludzie traktują swoje dzieci… Ale dobra, nie nakręcajmy się… Generalnie w miastach wielu rodziców ciśnieniuje maluchy – edukacja, zajęcia dodatkowe po oporze… To, niestety, daje odwrotny skutek – przeładowane dzieciaki, nawet jak o tym nie mówią, nie mają czasu się ponudzić, wymyślić coś samodzielnie, odpocząć. Bo dziecko relaksuje, ale też uczy się, przez zabawę. Dajmy im więcej luzu… A rozpieszczanie? Było i będzie. Jestem z tej szkoły, że to rodzice wyznaczają ścieżkę wychowawczo-edukacyjną, a dziadkowie powinni ją szanować, ale… kto ma dać maluchowi tę bezwzględną ciepłotę i od czasu do czasu torebkę zakazanych smakołyków, jak nie oni?:DDDDDD

Ostatnio w parku usłyszałam rozmowę młodych ludzi – wynikało z niej, że dziewczyna chciała mieć dziecko, a chłopak tłumaczył jej, że życie to nie serial, a on nie czuje się gotowy. Teraz młodzi rodzice to chyba niecodzienny widok?

Sławetne 500+ miało sprawić, że młodzi ludzie będą chętniej decydować się na dziecko, a wyszło jak zwykle – przybywa w polskich rodzinach kolejnych dzieci – drugich, trzecich i czwartych – a decydujących się na to pierwsze jest coraz mniej.

Masz trójkę dzieci – korzystasz z  porad internetowych przy ich wychowywaniu?

Korzystałam z wszystkich znanych mi źródeł wiedzy, lubię poznawać nowe szkoły, teorie, zalecenia, ale zawsze starałam się je filtrować przez zdrowy rozsądek. Na przykład nigdy nie uwierzyłam specjalistom, że mam podawać dziecku codziennie pół łyżeczki kaszki, by oswajać je z groźnym glutenem (szczęśliwie, to była chwilowa wytyczna), za to od pierwszego wejrzenia pokochałam rozszerzanie diety metodą Bobas Lubi Wybór, gdzie to maluch steruje tym, ile zje i co z talerzyka wybierze. To takie żywienie bez nieśmiertelnych burych papek, rewelacja!

Dlaczego lubisz dzieci? 

Lubię? Dają największą radość i satysfakcję z życia. Uczą nas empatii, pokory, leczą z egoizmu. Pokazują, że potrafimy wyczyniać niezwykłe rzeczy. Kropka.

No, dobra, może coś więcej… Są różne radości w życiu, ale z tych, które mam i znam, uważam, że dzieciaki to szczęście nieporównywalne z żadnym innym. Ekstaza i udręka, co tu ukrywać, nieraz człowiek marzy, żeby chwilę pobyć samej, odetchnąć, ale w ogólnym rozrachunku wątpliwości nie mam, co najważniejsze w życiu. Jednak to absolutnie moje odczucie, każdy inaczej definiuje swoje szczęście.

Czy to, że dzieci są teraz w większości przypadków w centrum uwagi i mają wszystko, co chcą nie zbuduje za kilka lat społeczeństwa wielkich egocentryków?

Hm, nie mam poczucia, że dzieci są w aż takim centrum uwagi, jest ich przecież też coraz mniej, także w przestrzeni publicznej… Wszystko, co oczywiste, zależy od tego, jak je będziemy wychowywali.

Czy traktujesz swoją pracę w redakcji pisma dla dzieci jako misję? Czujesz się odpowiedzialna za to nowe pokolenie?

Bez żartów!:DDDD To praca. Praca odpowiedzialna, ale wciąż tylko praca. A każdy rodzic jest sam odpowiedzialny za swoje postępowanie – nie dziennikarka, lekarz czy nauczyciel.

Kasia Imiołek, dziennikarka, redaktorka. Od 15 lat pracuje w pismach i portalach dla dzieci i rodziców. O tematyce dziecięcej wie chyba wszystko!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s