Cenię te momenty, gdy nie podejmuję gonitwy, a mimo to udaje się wszystko zrobić

magda koziel nowak

Pamiętasz swój pierwszy rysunek?

Magda Kozieł -Nowak: Nie pamiętam konkretnego rysunku, ale pamiętam serię pierwszych ilustracyjnych próbek wykonywanych w książeczkach z serii „Poczytaj mi mamo”. Niemal na każdej stronie dodawałam coś od siebie, „bazgrołek” długopisem czy kredką, który dopełniał narrację plastyczną. Wiem, że to dość niechlubne początki. Niektóre książeczki zachowałam do dzisiaj, więc dowody na dziecięce barbarzyństwo istnieją. |;)

Czy obrazy z dzieciństwa wpłynęły na to, że tworzysz ilustracje dla dzieci?

Miałam to szczęście, że moje dzieciństwo przypadało na czas, w którym polska ilustracja tworzona była przez wspaniałych artystów. Książki w rodzinach funkcjonowały przez kilka pokoleń, dlatego w domu mieliśmy również te wydane w latach 50, 60, 70-tych, a więc Jan Marcin Szancer, Janusz Stanny, Teresa Wilbik, Zbigniew Rychlicki… trudno wymienić wszystkich, których podziwiałam. Do tego dodam filmy animowane, pokazywane przez telewizję w porze Wieczorynki. Z oczywistych względów najczęściej wyprodukowane w krajach bloku wschodniego. Do tej pory jestem fanką zakręconych czeskich animacji, ale równie duży wpływ miały na mnie realistycznie rysowane filmy z baśniami rosyjskimi. Przy ogólnej szarości to były obrazy, które wciągnęły mnie w kreowanie swojego świata.

Ważna dla Ciebie jest przyroda i natura, prawda? Widać w Twoich pracach niesamowite relacje np. między ptakiem a człowiekiem – to musi być u Ciebie silna więź, bo tak niesamowicie umiesz to przekazać w swoich pracach.

Przyroda ma duży wpływ na moje poczucie szczęścia, nie wyobrażam sobie życia poza naturą, dlatego mocno eksponuję jej elementy w swoich pracach. Nie ukrywam, że gdy pracuję nad tematami związanymi z przyrodą maluje mi się lekko i przyjemnie, więc chyba właśnie dla tego tak często sięgam do naturalnych motywów.

Ludowość to też Twój konik, prawda? 

Lubię wyjeżdżać na wieś, tam udaje mi się złapać dystans, otacza mnie przyroda, o której mówiłam wcześniej. Cenię te momenty, gdy nie podejmuję gonitwy, a mimo to udaje się wszystko zrobić. Myślę, że wiąże się to z poszukiwaniem prostoty w życiu i wolniejszego tempa na co dzień. Ludowość, która mnie fascynuje to uchwycenie i zachowanie tego co mija, umyka nam w pędzącej codzienności.

Jak postają Twoje prace? Nosisz je w głowie, spacerujesz, obserwujesz? Jak powstał piękny obrazek Maj nadchodzi – jest wspaniały pachnie po prostu majowe powietrze patrząc na niego.

Nie mam jednego przepisu na tworzenie ilustracji. Podejmuję się różnych tematów i zależy mi aby narracja plastyczna każdej książki miała indywidualny charakter, a co za tym idzie dojście do pomysłu jest również inne. Nie potrafię i nie chcę tworzyć w tej samej stylistyce, bo uważam, że każdy temat warto inaczej potraktować. Tak jest ciekawiej, bardziej inspirująco. I może przez to ilustracje nie są od razu rozpoznawalne jako moje, ale przynajmniej się nie nudzę, a tym samym nie nudzę oglądających. |;) Dzięki temu eksperymentuję z technikami, czasami pomysł na ilustracje pojawia się szybko, bo tekst bardzo mi pasuje, czasem trzeba troszkę więcej pomyśleć. Praca Maj nadchodzi, tak naprawdę powstała do baśni napisanej przez Emilię Kiereś pt. „O rybaku, który szukał księżyca”. Kroczący blondyn to właśnie rybak. Ilustrację malowałam w maju, więc tu kolejny przykład jak przyroda wpływa na moje prace. |;)

Rysujesz ręcznie?

Tak, zazwyczaj pracuję „analogowo”. Lubię tradycyjne techniki – ołówek, kredki, farby. Jest trochę trudniej, bo nie można cofnąć błędu. Czasami w komputerze wprowadzam kreskę, no i nie ukrywam, że ratuję się gdy farbą dam plamę. |;)

Zajawiłaś kiedyś na fb swoje warsztaty na wsi. Czym są dla Ciebie takie zajęcia? I czy dzieci doceniają miejsce, gdzie mieszkają?

Te konkretnie warsztaty były dla mnie bardzo ważne, ponieważ miały miejsce w gospodarstwie mojej babci. Całe dzieciństwo wyjeżdżałam tam na wakacje i mogłam poznać życie na wsi, co pomogło mi w pracy przy „Dzieciach z Bullerbyn”, a przede wszystkim przy książce obrazkowej „Rok na wsi”. I właśnie z tą publikacją były związane warsztaty. Myślę, że dzieci doceniają miejsce, gdzie mieszkają, pewien niedosyt pojawia się z wiekiem. Dlatego takie akcje pomagają dzieciom poznać wartość swojej wsi, miasta i podsunąć im pomysły, dzięki którym mogą zmieniać je na najlepsze miejsca na ziemi.

Zilustrowałaś przepięknie „Dzieci z Bullerbyn” – co było ważne w pracy nad tymi ilustracjami, co chciałaś przekazać czytelnikom swoimi obrazami?

Najważniejsze było to, że „Dzieci z Bullerbyn” to jedna z ulubionych książek dzieciństwa. Gdy dostałam z Naszej Księgarni propozycję zilustrowania tego tekstu, bardzo się ucieszyłam. I dobrze, że ten entuzjazm nakręcał mnie przez cały czas malowania. Dopiero pod koniec pracy dotarło do mnie z czym się mierzę, że to kultowa książka, zwłaszcza w Polsce i będzie po mnie, gdy nie spodoba się moja wizja. Na szczęście się udało, ilustruję nadal! |:) Zależało mi, aby podkreślić w ilustracjach, że to jest świat dzieci. Są tam dorośli, ale dzieci jednak mają swoją przestrzeń, wolność, której tak brakuje im teraz. Dziś mocno kontrolujemy to co robią, organizujemy im czas i stale chcemy je mieć w zasięgu telefonu. W Bullerbyn Astrid Lindgren pokazała świat, w którym główni bohaterowie mają swoje tajemnice, swobodę, mają kontakt z przyrodą, a przede wszystkim łączy ich przyjaźń. To wszystko za czym tęsknimy, opowieść ma mocny ładunek nostalgiczny i dlatego zależało mi, aby nie uwspółcześnić zbyt ilustracji.

Jest jakaś książka, którą chciałabyś zilustrować?

Bardzo chciałabym zilustrować „Pchłę Szachrajkę” Jana Brzechwy. W domu mieliśmy pierwsze wydanie z 1957 roku. Ta skromna książeczka w płóciennej oprawie z delikatnymi ilustracjami Ireny Kuczborskiej była moją ulubioną w dzieciństwie. Kocham w niej tekst, dawał mi wiele radości i pozwalał szaleć fantazji. Bardzo chciałabym sprawdzić moją wyobraźnię i umiejętności przy kreowaniu świata Pchły Szachrajki.

Magda Kozieł -Nowak: Rysuje, maluje, wycina, kleji, układa, wyrzuca i dodaje,
a wszystko ma złożyć się na obraz, ilustrację, książkę. To robiła, robi i ma nadzieje nadal robić!

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s