Kiedy pracuję, nie istnieją dla mnie tak przyziemne sprawy jak jedzenie czy odpoczynek

bohdan butenko

Bohdan Butenko – mistrz ilustracji, uczeń Jana Marcina Szancera, Twórca Gapiszona, Gucia i Cezara, scenografii do  Kabaretu Starszych Panów, autor ponad do ponad 200 książek! Co warto wiedzieć o Mistrzu:

Odpoczywa, kiedy coś sobie szkicuje, a szkicuje dużo od wielu lat. Oprócz niezliczonych ilustracji tworzył plakaty filmowe i przygotowywał scenografie dla Kabaretu Starszych Panów. Na spotkaniu z publicznością pan Butenko wspominał:

Jeremi Przybora zaproponował mi udział w przygotowaniu dwóch wieczorów kabaretowych. To dla nikogo nie była chałtura. Ktoś rzucał pomysł, ktoś inny go chwytał, modyfikował swoją rolę i tak dalej. Pomysł gonił pomysł, robiliśmy wszystko z pasją, z humorem, angażowaliśmy się maksymalnie. Mnie też się to udzieliło, czasami w ostatniej chwili zmieniałem dekorację, jak to było w przypadku piosenki Kaliny Jędrusik S.O.S. Na pomoc ginącej miłości. Tuż przed wejściem programu na antenę narysowałem na wolnej zastawce słoneczko – okrągły środek i wychodzące z niego promienie. Podczas programu zastawka była jeszcze mokra, więc Kalina musiała pamiętać, żeby do niej zbyt blisko nie podchodzić.

W telewizji urodził się też Gapiszon. To była sensacja jak na tamte czasy, bo to był pierwszy program animowany dla dzieci, to była cała wielka produkcja – powstało wtedy 180 szklanych plansz (a właściwie szyb), bębny, stół, no i wyżymaczki z ręczną korbą, do przesuwu papieru.

Butenko to niezwykle świadomy twórca, który podniósł technikę poligraficzną, do rangi sztuki.

Projektuję każdy tom, poczynając od okładki, a kończąc na detalach takich jak stopka redakcyjna – porównując proces projektowy do tkania swetra, mówi z właściwym sobie poczuciem humoru: ‘Trzeba dziergać tak, żeby się nie pruło’.

Mistrz ilustracji miał też okazję poznać w swoje karierze Jacquesa Brela.

Brel przyjechał do Warszawy gdzieś w połowie lat sześćdziesiątych. Miał recital w Sali Kongresowej, na który poszedłem, jako że z racji mojej znajomości francuskiego zostałem wytypowany do opracowania scenografii jego koncertu w telewizji. Szybko złapaliśmy kontakt, był bardzo sympatycznym i bezpośrednim człowiekiem. Dużo rozmawialiśmy. Później, ile razy byłem w Paryżu, zawsze wpadałem go odwiedzić. Ostatni raz widziałem Brela w jego świetnej roli w Człowieku z La Manchy, wystawianym w Théâtre des Champs-Élysées. Byłem na przedstawieniu, poszedłem za kulisy, przywitaliśmy się jak zwykle bardzo serdecznie. Nie przypuszczałem, że było to jednocześnie pożegnanie. Już go więcej nie zobaczyłem.

W czym tkwi tajemnica sukcesu Bohdana Butenko? Wydaje się, że w zaangażowaniu.

Kiedy pracuję, nie istnieją dla mnie tak przyziemne sprawy jak jedzenie czy odpoczynek. Kiedyś to moje zaangażowanie przypłaciłem przeziębieniem, bo z mokrą głową po prysznicu przysiadłem na chwilę poprawić ilustrację i spędziłem nad nią kilka kolejnych godzin. Cóż, albo się coś robi, albo nie robi.

Tekst powstał po spotkaniu z p. Bohdanem Butenko w Bibliotece na Koszykowej w Warszawie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s