Nie pozwólmy, by zabrano nam naszą własną indywidualność

adam organista

Kim czujesz się najbardziej? Aktorem, matematykiem, założycielem teatru Lukla, a może taternikiem, który samotnie wyrusza w Himalaje?

ADAM ORGANISTA: Zawodowo najważniejsze jest aktorstwo i w jego zakresie chcę się rozwijać, ale zajmuję się też improwizacją teatralną, szkoleniami i konferansjerką. Hobbistycznie jestem alpinistą, uwielbiam sporty ekstremalne takie jak skoki spadochronowe czy wspinaczkę. A prywatnie jestem też ojcem i mężem.

Zastanawiam się po co ustawiać to w jakiejś hierarchii? Jaki to ma sens? Wszystko zależy od sytuacji i systemu wartości. To nie są poziomy, które się ustawia wyżej i niżej. To są zupełnie inne miejsca.

Od lat  konsekwentnie robisz swoje, czyli TEATR!

W gimnazjum podnosiłem sobie oceny z języka polskiego ucząc się na pamięć wierszy, bo dzięki temu dostawałem szóstki. Były kółka recytatorskie, kółka teatralne i wtedy złapałem bakcyla teatralnego.

I 12 lat temu założyłeś jeden z pierwszych z pięciu teatrów improwizacji w Polsce.

Raczej współtworzyłem bo „No Potatoes Improv Teatr“ założył Przemysław Buksiński. To były czasy, kiedy nikt nie wiedział, co to jest improwizacja teatralna. Wchodziliśmy do baru i mówiliśmy ludziom, którzy siedzieli przy stolikach, że za chwilę zaprezentujemy im pokaz improwizacji teatralnej. Oni z tymi kuflami w rękach zamierali i nie wiedzieli, co powiedzieć. Z czasem nasze występy zaczęły się robić coraz bardziej popularne i ludzie zaczęli specjalnie przychodzić na nasze wydarzenia. Potem był jeszcze Teatr Bezczelny, a półtora roku założyłem Teatr Lukla.

Dlaczego?

Chciałem stworzyć aktorski teatr improwizacji i stworzyć go z ludźmi, którzy są zawodowymi aktorami. Stawiam na odwagę, spontaniczność i bycie sobą! Trudność improwizacji polega na tym, że trzeba zaufać sobie, żeby opowiedzieć innym historie, które są w nas.

Co chcesz przekazać poprzez sztukę improwizacji widzom?

Trzeba być sobą, nie blokować samego siebie tylko dlatego, że jakiś wewnętrzny cenzor ci mówi, że to głupie, beznadziejne i na pewno ci się nie uda. Z tym krytykiem musimy non stop walczyć, bo on jest w każdym z nas.

Jak budujesz w sobie odwagę?

Keith Johnstone – twórca improwizacji teatralnej powiedział, że strach jest jak ból. Kiedy zaczynamy się bać to znaczy, że coś jest nie tak. To może być cenna informacja, podpowiedź, że właśnie to powinniśmy zrobić. Odwagi nie można się nauczyć, jej trzeba doświadczać. Jeśli jesteś w sytuacji, kiedy jest ona od ciebie wymagana to jedyne, co możesz zrobić, to być bardziej odważnym. Trzeba się przełamywać! Lubię stawiać się w niełatwych sytuacjach. Im trudniejsze rzeczy robię tym jestem silniejszy i odważniejszy.

Dlatego pojechałeś sam w Himalaje?

To było ekstremalne przeżycie. Nie miałem kontaktu z nikim przez pięć dni. Powyżej trzech i pół tysiąca metrów nad poziomem morza nie było internetu ani zasięgu.  Było trudno i zimno, dużo bólu, strachu i łez. W tak skrajnych warunkach zrozumiałem, jak ważna w życiu jest rodzina i przyjaciele. Może to truizm, ale dopóki nie przesiąknąłem się o tym na własnej skórze to nie rozumiałem tego tak bardzo.

Wyruszyłeś w  góry jak żona była w 3 miesiącu ciąży.

To był ostatni moment, kiedy mogłem sobie na taką wyprawę pozwolić, bo jak się urodzi dziecko to  szybko się w góry nie pójdzie. To było kolejny etap budowania w sobie odwagi. Przed wyjazdem  bardzo się bałem tej podróży. To był mój pierwszy samotny w życiu wyjazd na obcy kontynent! Byłem zdany tylko na siebie. Wcześniej, jak wyjeżdżałem znałem każdy swój krok (kiedy wyląduję, gdzie nocuję, jak tam dojadę, co, gdzie i za ile będę jadł itd.). W tym przypadku spakowałem plecak i chciałem zobaczyć, co się wydarzy, jedyne załatwiłem sobie w Polsce to bilety na samolot. To był mój chrzest podróżnika. Wróciłem stamtąd i teraz się nie boję pojechać w żadne inne miejsce.

Lubisz wyzwania!

Bardzo lubię ryzykować, ale nie za dużo. Skakałem ze spadochronem, ale to jest sport bezpieczny. Nie kręci mnie jazda na motocyklu 300 na godzinę na autostradzie, gdzie każdy najmniejszy błąd może doprowadzić do śmierci.

O czym chciałbyś zrobić spektakl, co ważne jest, by przekazać ludziom?

Budowanie własnej indywidualności. Spektakl o byciu spontanicznym, żeby nie pozwalać innym narzucać sobie cudzego zdania, zwłaszcza na swój temat. Nie mówię, żebyśmy nie słuchali innych. Trzeba się słuchać nawzajem, inspirować,  ale decyzję o tym kim chcemy być powinnyśmy podejmować sami. Musimy w siebie wierzyć, bo każdy człowiek ma w sobie ogromny potencjał, który jest tłumiony przez całe życie w imię wtapiania się w społeczeństwo. Tylko po co? Grałem ostatnio w spektaklu „Ja Kaspar”, opowieści o tym, jak społeczeństwo lepi innych na swoje podobieństwo. Ja mówię czemuś takiemu NIE. Żyjmy w społeczeństwie, próbujmy nauczyć się zasad w nim panującym, ale nie pozwólmy, by zabrano nam naszą własną indywidualność.

ADAM ORGANISTA

Urodził się w Lublinie. Ukończył studia na wydziale Matematyki, Fizyki i Informatyki Uniwersytetu Marii Skłodowskie-Curie w Lublinie. Od ponad 12 lat związany jest z improwizacją teatralną. Sztuki tej uczył się bezpośrednio od Keitha Johnstona – kanadyjskiego twórcy nowatorskiej metody improwizacji.  Współtwórca legendarnej grupy No Potatoes” – jednego z pierwszych teatrów impro w Polsce. Założyciel Teatru LUKLA” i wiceprezes fundacji Inside Out”.

Obecnie Adam prowadzi warsztaty z improwizacji teatralnej dla różnych grup wiekowych i zawodowych.

Jego największą pasją, poza teatrem, jest wspinaczka górska. W sierpniu 2018  r.stanął na szczycie himalajskiego pięciotysięcznika Kala Pather 5550 m. n.p.m.

 

 

 

 

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s