Eko Szczecinianka Roku: ludzie wskakujcie na rowery

joanna olszowska szczecin rowery

Jesteś Eko Szczecinianką Roku. Co trzeba zrobić, by dostać taki tytuł?

Joanna Olszowska: Ten zaszczytny tytuł został mi przyznany za rok 2017 przez kapitułę konkursu organizowanego przez Stowarzyszenie Kobiety dla Szczecina i Regionu. Już sam fakt iż byłam nominowana do niego był miły,  a tytuł… traktuję jako docenienie tego, że działam w środowisku rowerowym i organizuję spotkania dla mieszkańców Szczecina. Mobilizuję ich do działania. Od 2012 roku organizuję spotkania z podróżnikami pod nazwą  Pokazy slajdów z wypraw rowerowych  i wycieczki dla pań z okazji Dnia Kobiet. Wspieram też grupę „Szczecin na Rowerach”. Uważam, że takie działania, które łączą ludzi – w tym  przypadku rowerzystów – są bardzo potrzebne – czy to wycieczki czy spotkania. Czasem też włączałam w to pomoc charytatywną. Szczecińscy rowerzyści bardzo chętnie pomagają – co mnie cieszy. Każda zakończona sukcesem akcja  mnie też osobiście uskrzydla, bo potwierdza się moje przekonanie, że ludzie lubią pomagać – tylko czasem trzeba pokierować takimi działaniami. Lubię coś organizować, działać – lubię pokazywać drogę, która można wybrać – w tym przypadku aktywność fizyczną, ruch, spotkania z ludźmi. Udowadniam też , że w Szczecinie dużo się dzieje, jeżeli tylko ktoś szuka podobnych aktywności

Skąd czerpiesz pomysły na  takie inicjatywy?

Pomysł na spotkania Pokazy slajdów z wypraw rowerowych  z podróżnikami  zrodził się w mojej głowie w momencie, kiedy kolejna osoba znajoma opowiadała mi z pasją, gdzie była na rowerze i co widziała. Przy tym pokazując mi zdjęcia. Pomyślałam, że przecież można stworzyć takie miejsce, gdzie można by wysłuchać wspomnień z takich wypraw rowerowych i pooglądać zdjęcia z podróży. Prelegent mógłby zaprosić na spotkanie swoją rodzinę, znajomych, mógłby zachęcić inne osoby aby odwiedziły dane miejsca. Z założenia te spotkania miały być dla amatorów – często zaproszony gość po raz pierwszy robił taką prezentację, pierwszy raz mówił do mikrofonu. Spotkania się przyjęły, ludzie chętnie przychodzą na nie – albo zaciekawieni tematem prezentacji (danym krajem lub miejscem ) lub szukając inspiracji dla siebie na nowe rowerowe podróże. Atmosfera na takich spotkaniach jest bardzo luźna, publiczność życzliwa, więc nawet prelegent który pierwszy raz publicznie się wypowiada po 5 minutach czuje się swobodnie. Cieszy mnie fakt (potwierdzało się to kilkukrotnie ), że osoby które przychodziły na pokazy slajdów słuchając opowieści i wspomnień – pomyślały,  że też  kupią sakwy i pojadą w drogę na rowerze. Później same opowiadały o tej podróży.  To mnie bardzo cieszy, bo pokazuje to że takie działania mają sens. Inspirują innych i zachęcają do działania !

Podobnych spotkań z podróżnikami, strikte rowerowymi, nie było w Szczecinie – a jak czegoś nie ma w mieście to…  trzeba sobie to zorganizować.  🙂

Rowerowy Dzień Kobiet  – to też pomysł na aktywizację rowerzystek!

Z jednej strony ma to być rozpoczęcie sezonu rowerowego, a z drugiej okazja do poznania się pomiędzy dziewczynami i umawiania na wspólne wycieczki. Dziewczyny szukają towarzystwa do wspólnych wyjazdów a z panami nie zawsze chcą jeździć. Na Rowerowym Dniu Kobiet jest zawsze okazja do zapoznania się. W tym roku miała odbyć się 9 edycja wydarzenia,  ale z powodu ulewnego deszczu i pierwszych zapowiedzi wirusowych przenoszę wycieczkę na inny termin.

I jeszcze przedszkole rowerowe?

Przedszkole rowerowe to był miły czas – ale czas przeszły. Przyjeżdżałam do przedszkoli z prelekcjami – zachęcałam dzieci do aktywności ruchowej, mówiłam o wyścigach na rowerkach które odbywają się w naszym mieście. Towarzyszyła mi książeczka i postać żółwia Franklina.  Zabawiałam tez dzieci i prowadziłam stoisko w ramach festynów rowerowych w Szczecinie i wyścigów na przykład na Rowerowych Dniach Szczecina. Czasem zapraszana byłam do dzieci trochę starszych (do których postać Franklina by nie przemówiła ) wtedy opowiadałam o postaci Kazimierza Nowaka, który przemierzał Afrykę, między innymi na rowerze. Wtedy mogłam tez mówić o wyprawach rowerowych i poszukiwaniu swoich pasji w życiu .

Rower to chyba ważny osobnik w twoim życiu.

Ważny,  ale nie najważniejszy. Gdyby nie rower i wycieczki, spotkania – nie poznałabym w Szczecinie tylu wspaniałych osób ! To chyba jest dla mnie najważniejsze – ludzie.

Co daje ci jazda na rowerze?

Wolność, możliwość swobodnego przemieszczania się, zwiedzania, oglądania rzeczy po drodze ( na które w samochodzie nie zwrócilibyśmy uwagi, szybko jadąc). Nie trzeba tu chyba nikomu mówić o korzyściach dla zdrowia.

Jesteś też przewodnikiem po Szczecinie na rowerze?

Tak – oczywiście – organizuję tez wycieczki rowerowe ze zwiedzaniem. Można to połączyć. Jest to trudniejsze w organizacji, ale nie niemożliwe.

Większość jednak  organizowanych przeze mnie wycieczek odbywa się pieszo.

Moim wielkim marzeniem było to aby zostać przewodnikiem miejskim i to marzenie się spełniło w 2019 roku. Na gali wręczania nagrody Eko Szczecinki Roku wypowiedziałam to życzenie na głos – później już tylko wypadało je zrealizować :-). I tu też … zależy mi najbardziej na tym, aby przekazywać mieszkańcom Szczecina historie o ich własnym mieście. Historie i ciekawostki – tak aby sami poczuli się dumni, w jak wyjątkowym miejscu mieszkają, aby orientowali się w pogmatwanych losach Szczecina – chociaż trochę. To buduje więź z miastem, ze społecznością wśród której się obracamy.

Mozaiki to też twoja pasja.  

Technika mozaikowa zawsze była mi bliska, podobają mi się też witraże i patchworki. Zaczęłam fotografować mozaiki szczecińskie, szukać ich i wtedy poznałam Sabinę Wacławczyk – drugą połówkę projektu „Mozaiki szczecińskie” – razem, wspierając się i wymieniając doświadczeniem wytropiłyśmy już w mieście prawie 100 mozaik. W przygotowaniu jest mapka z mozaikami, zaczęłyśmy też cykl spacerów po Szczecinie śladem mozaikowym.

91428748_505371643685801_1706881640506064896_n

Ma swoją  ulubioną mozaikę w Szczecinie?

Bardzo trudno mi wybrać, ale gdybym już musiała, to duży sentyment mam do mozaiki na terenie dawnej Huty Szczecin, która aż woła o renowacje, Bardzo podoba mi się tez wzór mozaiki na budynku Zespołu Szkół Samochodowych i w holu Dworca Kolejowego. To czy mozaiki będą kojarzone ze Szczecinem, czy będą atrakcją turystyczną – tego bym chciała i nad tym z Sabiną pracujemy. Wiele z tych prac wymaga też zabiegów konserwatorskich lub po prostu wyczyszczenia. Mam nadzieję, że projekt „Mozaiki szczecińskie” przyczyni się do tego.

91544849_522911058387735_245706476184666112_n

Joanna Olszowska: organizatorka pokazów slajdów z wypraw rowerowych, rowerowego dnia kobiet, eko szczecinianka roku 2017. Licencjonowany przewodnik po Szczecinie (organizuje też wycieczki dla grup z niepełnosprawnościami).

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s