Wystarczy spojrzenie na koralik leżący gdzieś na biurku, czy kwiatek w wazonie i już widzę kapelusz

Hania Bulczyńska

Photo: Michał Prokurat

Skąd taka korba na kapelusze, turbany i inne nakrycia głowy?

Hania Bulczyńska:  „Strzał z nieba”. Kiedy przestałam projektować kosmetyczki, zapragnęłam robić COŚ, czego nie robi w Polsce nikt. I tak znalazłam w Nowym Jorku kurs modniarski u „absolwentki” samego Stephena Jonesa. Poleciałam, szkolenie – niełatwe i hiper wymagające przeżyłam i oto jestem. 🙂

Pamiętasz swój pierwszy projekt kapeluszowy?

Szczerze? Nie. Od kiedy wymyśliłam, że zostanę modystką, wena twórcza dopadła mnie tak wielka, że tworzyłam bez opamiętania.  Kiedy dzisiaj patrzę na te moje pierwsze „projekty”, uśmiecham się sama do siebie. Przepaść jest między tym, co było kiedyś, a co jest teraz.

Kiedy zobaczyłam cię po raz pierwszy pomyślałam: wróżka z bajki. Byłaś ubrana  w jakąś zwiewną sukienkę, pantofelki jak z bajki, a na głowie czarujący kapelusik…

Od kiedy pamiętam – od małego dziecka – zawsze uwielbiałam ubierać się i stroić. Najpierw były  to oczywiście suknie z szafy mamy, jej dziesiątki torebek, setki włoskich butów, a później już moje wymyślane stroje. Często szyłam je sama, robiłam swetry na drutach, do których doczepiałam kawałki futerek od cioci – kuśnierza. Zawsze odstawałam od innych. Zawsze. I tak zostało mi do dzisiaj. Lubię wyglądać inaczej. Lubię intrygować. Zawsze pod prąd. I z uśmiechem. Nie zastanawiam się zbyt długo nad doborem garderoby. Po prostu WIEM co, jak i z czym. To chyba umiejętność wrodzona. 😉

hania kapelusze

Photo: Michał Prokurat

Skąd czerpiesz pomysły na swoje fantazyjne nakrycia głowy?

Skąd? Zewsząd! Dzisiaj na przykład spojrzałam na leżącą przede mną tkaninę. Miała taką jedną luźną, grubą nitkę. I od razy zobaczyłam ją jako dodatek do grubej opaski z wielką perłą. Nigdy nie byłabym w stanie stworzyć projektu z wykonanego wcześniej rysunku. Nigdy! Moje projekty powstają od razu. W głowie. I później, wraz z procesem tworzenia ewoluują. I wystarczy spojrzenie na koralik leżący gdzieś na biurku, czy kwiatek w wazonie i projekt nagle dostaje skrzydeł. Nie papugi. Motyla na przykład ;-). I tak to jest z moimi inspiracjami. Mam je wszędzie!

Stawiasz na kolor w swoich projektach, prawda?

Kolor jest DNA mojej marki. Nie wyobrażam sobie tworzyć projektów na polski rynek – czyli tego, co Polki generalnie kochają najbardziej – bezpieczny beż, szarość, czerń. Oczywiście, że czasem mogę. Nawet mi to wychodzi. 😉 Ale kocham jedwabie i ich esencjonalne kolory, delikatność. Uwielbiam jedwabne welury – ich miękkość, to jak łapią światło. Generalnie – wszystkie tkaniny, których używam są najwyższej jakości, bo tylko takie są w stanie zagwarantować unikalność, „długowieczność” i ten jeden jedyny STYL.

hania Lalulu

Photo: Michał Prokurat

Pamiętasz najdziwniejszy, najbardziej niesamowite zamówienie na szalone nakrycie głowy?

Jak się tak dłużej nad tym zastanawiam, to chyba było to zamówienie do opery „Przerwana Cisza” w reżyserii fantastycznego Michała Znanieckiego. Kapelusz dla szalonej sekretarki. Mnóstwo długich zawijasów, na końcu dyndające karteczki. Cały srebrny, mieniący się. Ogromny. Ale całkiem wygodny. 😉

97977176_258118751969196_8602737034810884096_n

Ile trwa robienie kapelusza, fascynatora? Powstają tak, jak stroje z przymiarkami?

Bywa różnie. Najważniejsza jest wena twórcza i czas. Czas, w którym mogę spokojnie przemyśleć. Zobaczyć kobietę, dla której tworzę. Jest to niewiarygodne, ale wszystkie Panie, które zwracają się do mnie-  a dość sporo jest spoza Warszawy – ufają mi. Mówią – Pani wie najlepiej! I naprawdę zawsze „widzę” w czym ta Pani będzie wyglądała THE BEST! Zdarzają się oczywiście takie projekty, które przymiarki wymagają, ale naprawdę rzadko. Kiedy Panie mają jakąś szczególną okazję, przychodzą z sukienką, butami, torebką i ze sobą. Ustalamy szczegóły, a później jest już tylko lustro i WOW!

Czujesz się bardziej rzemieślnikiem czy artystą?

Tego nie da się rozgraniczyć. Rzemieślnikiem trzeba być, bo bez warsztatu w rękach i wiedzy na temat tkanin, konstrukcji, techniki, żaden kapelusz nie powstanie! Ja nie tworzę nakryć głowy z gotowych elementów. Nie mam pistoletu z klejem na gorąco!!! To jest profanacja sztuki modniarstwa!!! Ja mam dwie ręce i igłę! Czasem cieniutki drucik! Wszystko powstaje ręcznie! Dlatego jestem modystką couture. Artystką jestem, kiedy przychodzi do projektowania. Do wizji końcowej. Do braku ograniczeń w kwestii rozmiaru, kształtu, formy. Tworzę to, co mi w duszy gra. I niekoniecznie jest to zgodne z trendami i wizją ogółu. Ja mam swoja wizję i swoje Klientki. My jesteśmy inne. Kolorowe. Nietuzinkowe. Świadome swojego JA, swojej mocy i kobiecości. Tak. Jestem artystką. 🙂 Mam swój fanklub. 🙂

michał szpak kapelusz

Masz swój ulubiony model nakrycia głowy?

Moim ulubionym, najukochańszym nakryciem głowy był, jest i będzie TURBAN. To jest niezwykłe nakrycie głowy. Mega eleganckie, choć potrafi być sportowe. Czyni cuda. A kiedy już raz się w nim zakochasz – przepadasz. Ale nie wszystkie Panie mają odwagę. A szkoda.

Kapelusze to twoje pasja. Dlaczego tak bardzo je lubisz robić?

Bo mogę wyrazić to, co w duszy mi gra. Mogę podarować światu odrobinę szaleństwa. Koloru. Magii. A przede wszystkim mogę sprawić, że Kobiety, które do mnie przychodzą otrzymują ogromną dawkę fantastycznej energii, chęć do eksperymentowania, do szukania w sobie odwagi. Stawiania czoła bezbarwnemu światu, który niestety nas otacza. Daję im pewność siebie, zmieniam ich spojrzenie na to kim są, jak się czują. Daję im zachwyt nad samymi sobą. Że są piękne! I to jest NAJWAŻNIEJSZE. 🙂

Hania Bulczyńska, modystka couture, projektantka i właścicielka LALLU CHIC

 

 

 

 

Jedna uwaga do wpisu “Wystarczy spojrzenie na koralik leżący gdzieś na biurku, czy kwiatek w wazonie i już widzę kapelusz

  1. Potwierdzam! Pani Hanna dokładnie wie w czym będzie nam do twarzy…. jest jak CZARODZIEJKA…. Tworzy coś z niczego, nawet z nitki czy koralika 😉 UWIELBIAM!!! We wszystkim co robi…. wyglada się ZJAWISKOWO!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s