Jezus schodzi z krzyża i idzie w miasto…

Kiedy ogłosiłeś casting do spektaklu „Głupionka Jezusowa”, który będzie miał swoją premierę online 12 grudnia – zainteresowanie było ogromne. Ludzie prześcigali się w proponowaniu aktora do roli Jezusa i udostępniali post na potęgę.

SYLWESTER BIRAGA: Trudno to nazwać castingiem, po prostu napisałem na fb, że szukam aktora do roli Jezusa. To prawda, że post zrobił duże zasięgi, ludzie go udostępniali, komentowali, a efektem tego było ponad czterdzieści zgłoszeń od aktorów, a także aktorek, które chciały zmierzyć się z rolą Jezusa. Niektórzy przesyłali nawet zdjęcia, na których ucharakteryzowani i ubrani byli jak Jezus. I mogę powiedzieć, że część z tych osób zapadła mi w pamięci i pewnie będę zapraszał ich do moich innych spektakli.

Wiedziałeś dokładnie kogo szukasz?

Szukałem aktora podobnego do płaskorzeźby przedstawiającej głowę Jezusa, która  wisiała nad drzwiami w dużym pokoju w mieszkaniu moich dziadków. Dokładnie ją pamiętam, na czarnym tle, w kolorze ciemnobrązowym głowa Jezusa. Z przesłanych zgłoszeń tylko jeden z aktorów Borys Jaźnicki – wpisał się w moje wyobrażenie z dzieciństwa i to właśnie jemu zaproponowałem współpracę.

Wizerunek Jezusa jakiego szukałeś powstał w twoje wyobraźni w czasach dzieciństwa. I pochodzi z domu dziadków. Tak, jakbyś chciał wrócić do czegoś ciepłego, stałego, do czego tęskniłeś?

Ja raczej nie tęsknię za dzieciństwem, mimo swojego wieku nadal czuję się dzieckiem… no trochę już “wyrośniętym”, ale jednak dzieckiem. A tak w głębi serca to tęsknię za ludźmi, których już nie ma – za moimi dziadkami, babciami, ciociami…, bo oni sprawili, że moje dzieciństwo było wspaniałe i to oni wspólnie z rodzicami – uczyli mnie wrażliwości na świat i otwartości na ludzi.

Po co twórcy teatru niezależnego, nowoczesnego – taki archetyp, czyli  Jezus –  w repertuarze?

Trzeba pamiętać, że wg przekazów historycznych – Jezus był człowiekiem, że żył ponad 2000 lat temu i nauczał, a jego nauka opierała się między innymi na miłości bliźniego… do dziś za sprawą ludzi niewiele z tej nauki zostało. A swoją drogą to kto powiedział, że teatr niezależny, czy też nowoczesny nie może podejmować takiej tematyki w swoim repertuarze?

W przypadku sztuki Radka Figury, mogę powiedzieć wprost, że zadziałała tu siła wyższa. Zgodnie z filozofią grecką – los tak chciał. Zgodnie z myślą chrześcijańską Bóg skierował do mnie tekst tej sztuki… (pauza) tak wiem jak to brzmi, ale coś w tym jest.

Zdradzisz o co chodzi w tytule?

Bohaterką sztuki jest Maria, zwana Głupionką. Kobieta uchodzi za osobę głupią, być może upośledzoną umysłową. Głupionka jest pośmiewiskiem małomiasteczkowego środowiska. W młodości kochała. Wyszła za mąż za Józka, ale on zaraz po ślubie zginął w wypadku samochodowym. Od tego czasu Głupionka żyje samotnie, na skraju nędzy. Głupionka twierdzi, że jej wiara się wypaliła.  Bóg ją zbyt mocno doświadczył zabierając do siebie ukochanego Józka. Pewnego dnia, kiedy Głupionka sprząta kościół, Jezus wiszący dotychczas spokojnie nad ołtarzem budzi się i prosi kobietę, żeby pomogła mu zejść z krzyża. Głupionka początkowo niechętnie słucha Chrystusa – jako osoba prosta i bezpośrednia nie rozumie, iż na jej oczach dokonał się cud. Odpowiada Jezusowi wprost, wręcz arogancko. Twierdzi, że jego pojawienie się może przynieść więcej szkody niż pożytku. Jednak Jezus nie rezygnuje. Przekonuje, że ma misję do spełnienia: chce pójść między ludzi. Sprawdzić, jak w niego wierzą…

Tyle mam nadzieję, że wystarczy żeby zachęcić widzów do obejrzenia spektaklu, a także żeby uspokoić wszystkich oburzonych tytułem i plakatem do spektaklu.

Scenarzystą sztuki jest Radosław Figura, autor scenariuszy topowych seriali. Czy będzie bardziej filmowo – telewizyjnie niż teatralnie?

To najpierw kilka słów o autorze sztuki. Radosław Figura to dramaturg, scenarzysta, autor tekstów piosenek. Prowadził wielokrotnie nagradzane teatry amatorskie w Warszawie i Zakopanem. W 1991 roku wygrał ostatnią edycję Konkursu na Debiut Dramaturgiczny w Teatrze Ateneum w Warszawie. Jest finalistą First European Drama Award organizowanego przez Onassis Foundation. Sztuka „Opiekun Much” grana była w Niemczech, Polsce i Australii. Wielokrotny laureat Konkursu na Sztukę dla Dzieci i Młodzieży organizowanego przez Centrum Sztuki Dziecka w Poznaniu. Autor m.in. tekstu piosenki Michała Bajora „Panie, który jesteś”. Autor Teatru TV i Teatru TV dla Dzieci i Młodzieży. Scenarzysta hitowych seriali m.in. „Magda M.” (3 Telekamery i wiele innych nagród), „Teraz albo nigdy”, „Szpilki na Giewoncie” i innych. W czerwcu 2018 wydał bestsellerową powieść „Magda M. Ciąg dalszy nastąpił”, która jest kontynuacją stworzonego przez niego serialu.

Głupionkę Jezusową Radek napisał dwadzieścia lat temu. W rozmowie powiedział mi, że przez te lata co jakiś czas do niej wracał i nanosił poprawki. To tekst napisany wprost na scenę, którą autor doskonale czuje – co było dla mnie oczywiste już po pierwszym przeczytaniu tej sztuki. A mój spektakl będzie bardzo teatralny. Nie zastosowałem w nim zabiegów telewizyjnych i filmowych jakże dziś popularnych w wielu spektaklach teatralnych w Polsce i na świecie.

Teraz jakoś zarówno z prawa jak i z lewa porównują swoje działania do Jezusa. Kobiety ze Strajku Kobiet mówią, że on maszeruje razem z nim. A prawica chce go na króla polski… U ciebie Jezus schodzi z krzyża… Zadowolony będzie z tego zainteresowania i co zobaczył?

Przepraszam, ale nie wiem, które strony sporu politycznego i społecznego odwołują się do Jezusa. W działaniach żadnych ze stron tego nie widzę. Dostrzegam jedynie walkę o władzę, hipokryzję i zasłanianie się “wartościami”, w które już nikt nie wierzy. Dla porządku przypomnę tylko, żę za sprawą polityków z prawej strony Jezus został intronizowany na Króla Polska 19 listopada 2016 w Sanktuarium w Łagiewnikach.

Według mnie z tego czego nauczał ponad 2000 lat temu Jezus – do dziś już nic nie zostało, albo zostało bardzo niewiele. Dla wielu jest szokiem, kiedy mówię, że czytam Biblię. Inni są oburzeni, kiedy mówię, że czytam też Talmud, Koran… A to dla mnie są księgi które kształtują nasz świat, świat w którym żyjemy dziś i są to księgi w których zapisano wartości, których większość już nie szanuje. Zwłaszcza ta większość, która każdego dnia “wyciera sobie gębę” wartościami chrześcijańskimi. W moim odczuciu w Polsce hierarchowie kościoła ręka w rękę z politykami wygnali Boga i Jezusa ze świątyń. Dawne świątynie są dziś tylko pustymi budynkami, w który nie ma już żadnej wiary… smutne prawda?

W moim spektaklu Jezus schodzi z krzyża i widząc, że po 2000 lat jego nauk nikt nie rozumie, postanawia ponownie nauczać, ale dziś nikt go już nie chce słuchać.

Niesamowity jest też plakat do spektaklu. Autorem jest Jan Wawrynkiewicz, autor nowoczesnych projektów. Jezus jest na nim trochę jak stalowy ludzik… Ciekawe czy gdyby Jezus żył w dzisiejszych czasach tak łatwo dał by się ukrzyżować… Na plakacie wygląda jakby nie był gotowy zmierzyć się z bólem, śmiercią – tak, jak współczesny człowiek. Co o tym sądzisz? Tak miało być?

Każdy w plakacie widzi to co chce. 🙂 Z Jankiem Wawrynkiewiczem współpracuję od ponad 15 lat. I jego plakaty zawsze pokrywają się z moją wizją spektaklu, choć nie opowiadam mu ze szczegółami jak spektakl będzie wyglądać… A człowiek na plakacie stojący pod krzyżem – to może jest Jezus, a może to symbol społeczeństwa, wspólnoty, plemienia patrzącego na pusty krzyż, pusty bo w wartości głoszone przez Jezusa już nikt nie wierzy… 

A czy Jezus dałby się dziś ukrzyżować? Tego nie wiem… świat się bardzo zmienił przez te dwa tysiąclecia…, ale nie zmienili się ludzie…, a trzeba pamiętać, że to ludzie ukrzyżowali Jezusa. Zabili człowieka, który głosił miłość, który wygnał kupców ze świątyń, który bronił słabszych. Zabili człowieka, który stanął przeciwko istniejącemu porządkowi ówczesnego świata. I gdyby historia się powtórzyła – dziś tak jak wtedy ludzie by go ukrzyżowali.

Nie boisz się negatywnych, hejterskich reakcji po premierze?

Podejmując taką, a nie inną tematykę, zawsze w tyle głowy mam lęk. A od momentu kiedy na mieście pojawiły się plakaty promujące spektakl, w internecie pojawiło się dużo nienawistnych komentarzy i pogróżek. Nie sądziłem, że krzyż na plakacie – może być “obrazą uczuć religijnych” czy też, że tytuł spektaklu to “atak na fundamentalne wartości chrześcijańskie i symbole święta dla każdego Polaka”. Oprócz hejtu w internecie, były też telefony do teatru ze słowami oburzenia. Tego co dzieje się w związku ze spektaklem w mediach społecznościowych nie komentuję, niech piszą… niech sączą ten jad nienawiści, zasłaniając się “wartościami”. Ale mam nadzieję, że Ci najbardziej oburzeni – jednak najpierw przeczytają o czym jest spektakl, a potem podejmą wyzwanie, kupią bilet i obejrzą spektakl. A po spektaklu może coś zmieni się w ich postrzeganiu świata…

link do spektaklu

Sylwester Biraga: polski aktor teatralny, choreograf, scenograf, scenarzysta i reżyser. Założyciel i dyrektor Teatru Druga Strefa. W roku 1997 ukończył Akademię Teatralną im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie. W roku 2009 otrzymał od Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego brązowy Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.

Foto: Piotr Leczkowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s