Vaclav Havel uwielbiał gotować

foto: wikipedia

Przez całe życie starał się tracić na wadze. Generalnie był człowiekiem szczupłym, ale pobyty w wojsku czy więzieniu, w trakcie których był na „reżimie dietetycznym”, powodowały, że przybierał na wadze. Były to czasy, gdy więźniowie sami się głodzili, by zaprotestować przeciwko niesprawiedliwym zatrzymaniom. Raz się głodził, a raz jadł na potęgę. Jak to wyglądało, można przeczytać w notatkac („Dziennik obwinionego”) Havla:

Luty 1977, areszt śledczy

Od poniedziałku DIETA!

  1. Rano nic albo tylko ser.
  2. Sos plus jeden knedlik (3 łyżki ziemniaków albo ryż)
  3. Wieczorem to samo
  4. Ser i kiełbasa czabajska, tylko jeśli nie będę nic jadł.
  5. Słodkie tylko wieczorem i mało.

Zdrowie też mu doskwierało w tych sielskich warunkach. W liście z więzienia z 1980 roku pisał do żony: Wciąż jeszcze jestem w stanie chorobowym i z tego powodu bardzo tyję -przyzwyczaiłem się tu jeść więcej niż na wolności, co było konieczne, bo zużywam tu więcej energii. Teraz energii nie zużywam, ale przyzwyczajenie zostało, więc gdybym na Boże Narodzenie wypuścili mnie do domu (na razie nie wydaje mi się to zbyt prawdopodobne), nie zmieściłbym się w moje cywilne spodnie.

Pierwsze chwile po wyjściu na wolność też zaplanował w listach do żony, podkreślając, co będzie jadł.

Na śniadanie: jajko na miękko, sok pomarańczowy, kawa. I witaminy w płynie!

Kolacja miała już wyglądać i smakować przepysznie:

– Przystawka – koktajl z homara, czyli chatka. To nic innego jak radziecka puszka kamczackiego kraba firmy „Chatka”. Połączony z majonezem, bitą śmietaną, cytryną i innymi przyprawami.

– Danie główne – schabowy bez panierki (pisał: sam zrobię), frytki i sos tatarski.

– Deser: tort orzechowy z bitą śmietaną.

Napisał też, że po tym: pewnie mnie zemdli, choć będę się starał jeść i pić mało.

Po kilku dniach wymarzonego pobytu w domu planował zaprosić przyjaciół, dla których szczególnie lubił gotować. Czas spędzony w kuchni urozmaicał intensywne więzi łączące go z podobnie myślącymi przyjaciółmi w tych niełatwych czasach „normalizacji”.

Tak pisze autor książki Havel od kuchni – Michael Žantovský, wieloletni przyjaciel i bliski współpracownik. Dodaje też, że Havel nawet gotował w prawdzie. Pozostawał wierny swoim wartościom: autentyczności i naturalności. Dlatego zrezygnował ze stosowania trików i „czarów”, jakie są dziś nieodłącznym składnikiem każdej książki kucharskiej. Jak robił kotlety, to po prostu kładł je na talerzu w towarzystwie ziemniaczków. Bez kwiatków i innych ozdobników. Zresztą w czasach komuny nie było specjalnych przypraw. Prosił o nie Havel w listach do przyjaciół z zagranicy: Byłbym wdzięczny za mieszankę przypraw przeznaczoną do sałatek (nazywa się Salad Seasoning). Miał ją kiedyś i bardzo mu smakowała.

Havel kochał też knajpiane potrawy, jak smażony ser, do którego mógł używać swojego ulubionego – sosu tatarskiego, w dużej ilości.

Ulubiony przepis pana prezydenta na ten smakołyk:

Grube plastry sera edamskiego obtaczamy w mące z dodatkiem soli i pieprzu, rozbitym żółtku i tartej bułce, jak kotlety. Na patelni rozgrzewamy olej z masłem. Na rozgrzany tłuszcz wkładami tak przygotowany ser i smażymy przez 5 minut po każdej stronie. Havel zjadał go z gotowanymi ziemniakami, plastrem pomidora, zieloną pietruszką i sosem tatarskim.

Zdradzimy jeszcze składniki sosu tatarskiego:

– Majonez domowy (żółtka, oliwa z oliwek, musztarda, sól)

– Sok z cytryny

– Sól, pieprz

– Cebula

– Ogórki konserwowe

– Kapary

– Szczypiorek.

Więcej smacznych oryginalnych przepisów Havla znajduje się we wspomnianej książce. To napisana z czułością i przymrużeniem oka kulinarno-sentymentalna wycieczka w czasy, kiedy gotowanie wymagało o wiele więcej sprytu niż obecnie. Dzięki nim można będzie zjeść po prezydencku!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s