Jak napisać bestseller o miłości?

Gdzie szukać miłości, o recepcie na szczęście, wychodzeniu z dołka, iluzji romantycznych komedii oraz sposobie na napisanie dobrej książki o uczuciach — rozmawiamy z Krystyną Mirek, pisarką bestsellerów!

Tuż przed 40. urodzinami zrobiłaś mały rozrachunek życiowy i postanowiłaś zabrać się za realizację marzeń, które ciągle odkładałaś na później, zabiegana pomiędzy szkołą, a domem wypełnionym dziećmi. Wysłałaś swoją pierwszą powieść wydawcy i tak zaczęła się wielka przygoda. Dlaczego akurat  książki obyczajowe wrzuciłaś na warsztat?  

Krystyna Mirek: Lubię powieści obyczajowe. Podnoszą na duchu, dają dobrą rozrywkę i pozwalają czytelnikom odnaleźć własne przeżycia w losach bohaterów. Są też pożyteczne, ponieważ docierają do tysięcy odbiorców i mogą przekazywać ważne treści.

Zawsze mi się wydawało, że piszemy o tym, czego nam brakuje. Jesteś mamą czwórki dzieci. Na swoim koncie masz ponad dwadzieścia powieści. Mimo realiów dużo w twoich książkach jest romantyzmu….

W moim życiu też jest go dużo (śmiech!). Lubię wszystko, co piękne. Więc choć żyję zupełnie zwyczajnie, wychowuję dzieci, sprzątam, gotuję, zmagam się z kłopotami jak każdy, to jednak w miarę możliwości staram się trzymać prozę życia za drzwiami domu. Celebruję życie. Nawet najmniejsze sprawy. Jak tylko mogę. Mam mnóstwo kwiatów w domu i wokół niego, gotuję i chętnie zapraszam gości, rozmawiamy, dobrze się bawimy, czytam piękne książki, słucham muzyki, cieszę się każdą chwilą z dziećmi. Lubię zawód, który wykonuję. Z zaangażowaniem obchodzę wszelkie święta i rocznice. Proza życia nie daje za wygraną, często mnie czymś zaskakuje, ale jak też nie odpuszczam. Staram się, by każdy dzień był tak dobry, jak tylko to możliwe, choćby się składał z samych zwyczajnych czynności.

Część moich kolegów nie znosi komedii romantycznych ani książek o miłości. Uważają, że tworzą nierealną wizję związku, powodując „kosmiczne oczekiwania”…

Napisałam tylko jedną komedię romantyczną ,,Wyjdź za mnie, kochanie” i jest ona faktycznie nieco zwariowana, a zwroty akcji następują szybko. Ale myślę, że czytelniczki bez problemu zorientują się, iż pisana jest z przymrużeniem oka, dla zabawy. W pozostałych powieściach jest prawdziwe życie. Bohaterowie muszą się mocno postarać, by ich los się odmienił. A to następuje wyłącznie wtedy, gdy oni zaczynają coś w sobie zmieniać. Mamy wprawdzie szczęśliwe zakończenia, ale to dlatego, że w nie wierzę. I obserwuję w świecie realnym. Nie wiem, dlaczego smutne czy tragiczne finały uważane są za bardziej prawdziwe. Co o nas mówi fakt, że mocniej wierzymy w złe wiadomości, które płyną z każdej strony, niż w dobre. I jakie ma to skutki dla naszego życia. Znam sporo ludzi, którzy rozwiązali swoje problemy. Poznali kogoś, z kim połączyła ich piękna miłość. Mają dzieci. Przyjaźnią się. Realizują swoje pasje. Lubią pracę, którą wykonują. Rozwijają się, starają, wiele marzeń udaje im się spełnić. I to też jest prawdziwe.

Znam wiele sposobów na budowanie szczęścia, bo życie mnie nie oszczędzało. Wiele przeszłam i widziałam, z każdego dołka podnosiłam się z trudem, wciąż to robię. To wpis z twojego bloga. Jaki masz sposób na smutek?

Najlepsza jest oczywiście miłość. Ale nie mam tu na myśli tylko jej wąskiego wycinka, jakim jest poznanie kogoś miłego, kto rozwiąże nasze problemy, poprawi nastrój, zapełni dni, bo nikt na dłuższą metę nie udźwignie odpowiedzialności za czyjeś emocje. Mam wrażenie, że mit o księciu na białym koniu wciąż trzyma się mocno. Czekaj cierpliwie, na wszelki wypadek zawsze miej w domu siano dla konia, a marzenie się ziści.

Tak naprawdę miłość to coś o wiele głębszego. To dobre emocje, które się odczuwa bez względu na to, jak się sytuacja układa. Bycie dobrym dla siebie i bliskich, przebaczenie, wdzięczność. To są emocje, które rozmrażają zamarznięte serca. Ale powiedzieć to jest łatwiej niż zrobić. Jak z odchudzaniem. Każdy doskonale zna teorię, gorzej z praktyką. Jednak w obu dziedzinach małymi krokami można robić postępy i uczyć się. Zmiana emocji naprawdę zmienia życie. Potwierdzają to najnowsze badania i najstarsze księgi.

Zdradzisz sekret, jak napisać bestseller o miłości?

To splot wielu elementów. Pomysłu na fabułę, warsztatu, pasji, osobowości autora, zdolności marketingowych, zrozumienia potrzeb czytelniczych, znajomości rynku, plastyczności języka, emocji, które wzbudza się u odbiorców. Każdy autor ma własną receptę, a te najlepsze skutkują sukcesem. Czasem naprawdę spektakularnym.

Miłość… tak lubimy o niej czytać, ale jakoś ciężko kochać ludzi w dzisiejszych czasach.

Myślę, że wbrew pozorom pod względem liczbowym niewiele się w ciągu stuleci zmieniło. Wciąż ilość osób, które są w szczęśliwych związkach jest podobna. Tylko, że pozostałe nie tkwią już w pustych małżeństwach jak dawniej, tylko są same. I dlatego mocniej rzuca się to w oczy. Wydaje nam się, że jesteśmy teraz bardziej samotni. Ale znam wiele kobiet z trzydziestoletnim stażem w związku, które mówią, że całe życie czuły się tak samo, choć formalnie miały męża. Prawdziwa miłość to w każdych czasach rzadki ptak. Ale jedno jest dobre. Dziś lepiej wiemy, od czego zależy szczęście w relacji. Dzięki internetowi każdy może posłuchać mądrego psychologa, a w księgarniach mnóstwo wartościowych książek na ten temat. Coraz bardziej powszechne terapie psychologiczne pomagają leczyć rany z przeszłości i nie popełniać wciąż tych samych błędów. Jeśli komuś zależy, powinien wziąć sprawy w swoje ręce. Naprawiać, ulepszać. Dobre zakończenia czekają na kolejnych chętnych.

Jacy z twoich obserwacji są współcześni single?

Są bardzo różni. Niektórzy są sami, bo nie mogą nikogo znaleźć, choć bardzo chcą. Inni wybierają takie życie, bo po raz pierwszy mogą. Są niezależni finansowo i wiele jest świetnych rzeczy, które mogą robić. W czasach mojej mamy dziewiętnastoletnia dziewczyna miała właściwie tylko jedną ścieżkę życiową, którą szły wszystkie jej rówieśnice. A jeśli któraś się wyłamała, musiała dysponować wielką siłą charakteru, by przetrwać jako samotna wyspa. Wyjechać nie można było, coś takiego jak kariera zawodowa istniało tylko w wąskich grupach zawodowych, nie było siłowni, kół zainteresowań, galerii, kin, takiego dostatku książek, filmów, gier, internetu. Rodzina siłą rzeczy wypełniała większość czasu. Dziś jest inaczej. Ludzie bardziej świadomie wybierają życiowe drogi. Jest ich więcej. Ma to jednak pewien minus. Można się na tych rozlicznych ścieżkach zgubić i już nie odnaleźć drogi powrotnej. Wniosek jest zawsze ten sam. W każdych czasach wygrywają ci, którzy żyją świadomie. Rozumieją swoje decyzje. Mają jakieś jasno poukładane wartości, wiedzą, czego chcą. Są dojrzali emocjonalnie lub dążą do tego. Jeśli podstawy są mocne, to wtedy spontaniczność staje się piękna, nowe wyzwania fascynujące. W przeciwnym razie wszystko, także tradycyjny związek może się zakończyć katastrofą.

Piszesz, że miłość pojawia się znienacka, gdy się nie spodziewamy. Naprawdę w to wierzysz, czy to taki frazes powtarzany osobom ze złamanymi sercami?

Bardzo nie lubię taniej pociechy i nie daję jej w książkach. Ale wierzę, że miłość może się pojawić wszędzie. Nigdy nie wiesz, koło kogo usiądziesz w autobusie, kogo spotkasz w windzie czy na urodzinach u koleżanki. Nie trafia się na pewno codziennie i nie jest łatwo zbudować dobry związek. Ale się zdarza. Jestem tego pewna. I tego życzę każdemu z okazji Walentynek. Takiej miłości, jaką sobie wymarzyli, bo każdy ma trochę inny przepis na szczęście. I żeby przyszła szybko. Ja też nie lubię czekać …

Krystyna Mirek: Autorka popularnych książek obyczajowych. Tworzy pogodne opowieści, choć nie ucieka od życiowych problemów i prawdy. Czytelniczki kochają ją za pełne optymizmu i dobrych emocji historie, pozwalające im utożsamiać się z bohaterkami. Jest absolwentką polonistyki UJ w Krakowie. Przez wiele lat pracowała w szkole, gdzie uczyła języka polskiego. Pisanie było jej pasją, a stało się także sposobem na życie. Na swoim koncie ma ponad trzydzieści powieści, które cieszą się niesłabnącym powodzeniem i zdobywają listy bestsellerów. Mama czwórki dzieci. Mieszka pod Krakowem. Jej najnowsza książka nosi tytuł „Niezwykła miłość”, wyd. LUNA, 2022.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: