Życie w podróży, życie jako podróż

foto: Czesław Czapliński

Zdjęcie Ryszarda Kapuścińskiego, na którym pisarz przenikliwie wpatruje się w obiektyw, obiegło cały świat. Publikowane było niezliczoną liczbę razy – w dzienniku  „The New York Times”, magazynach  „Vanity Fair”, na okładkach książek i prezentowane na wystawach. Jego autorem jest wybitny fotograf Czesław Czapliński. Pojawiła się właśnie jego książka „Ryszard Kapuściński. Życie w podróży, życie jako podróż. Rozmowy”, wyd. Czytelnik, Warszawa 2022 r.

Rozmowy Czesława Czaplińskiego, artysty i fotografa mieszkającego w Nowym Jorku i w Warszawie z przyjacielem Ryszardem Kapuścińskim opublikowano w książce. Oryginalności publikacji dodają fotografie autora. Panowie mieli ze sobą kontakt przez całe życie, a zaczęło się do wspominanego portretu reportera.

Czasami zdarza się, że zdjęcie „przykleja się” do człowieka. Ryszard śmiał się, że to zdjęcie „przykleiło się” do niego na zawsze. Od tej właśnie fotografii zaczęła się moja znajomość z Ryszardem, która z czasem przerodziła się w przyjaźń – opowiada Czesław Czapliński.

Razem fascynowali się fotografią. W rozmowach przyznają, że kiedy dokładnie przegląda ię zdjęcia, dostrzega się rzeczy, które wcześniej uszły uwadze. Ich ulubioną formą był portret.  

– Obserwując, oko się przyzwyczaja i zaczyna gubić drobiazgi, a nawet ważne rzeczy i dlatego zatrzymanie ich w kadrze pozwala pogłębić wiedzę o rzeczywistości. Pozwala nam poza tym zapamiętać szczegół, nastrój i ekspresję, co bardzo sobie cenię – mówił Ryszard Kapuściński.

Książka nie jest to biografią Kapuścińskiego, mimo że zawiera wiele informacji z jego życia. Przykładowo o tym, kiedy stał się poczytnym reporterem. Stało się to w połowie lat siedemdziesiątych.

– Czekałem na ten moment dwadzieścia lat, nie odstępując od zasady, by kontynuować swój styl pisania. Nie chodzi tylko o to, że czekałem, ale jednocześnie bardzo biedowałem – opowiada.

Nie chciał ustąpić, pójść na chałturę czy pisać dla pieniędzy. Chciał przyzwyczaić czytelnika do tego, że jeśli wychodzi książka podpisana jego nazwiskiem, to jest ona wartościowa. Tak się stało i reporter uważa to, za największy sukces w swoim życiu.

Ryszard Kapuściński jako reporter odwiedził ponad sto krajów

Obserwował dwadzieścia siedem rewolucji, stawał przed plutonem egzekucyjnym, ma niespotykaną zdolność nawiązywania kontaktów z ludźmi, począwszy od najwyższych elit władzy, a skończywszy na prostych robotnikach. Dzięki temu jego książki wzbudzają wciąż zaufanie czytelników.

– Pisarz operuje słowem. I dziś w okresie tak wielkich przemian, jakie dzieją się na świecie – nie tylko w naszym polskim społeczeństwie, ale w całej Europie – istnieje wielkie zapotrzebowanie na opinię pisarza – mówił Kapuściński.

Ludzie są zdezorientowani, tyle rzeczy ulega zmianie. Chcą, żeby im ten świat objaśniać. Często bywa, że stracili zaufanie do oficjalnych źródeł, poszukują wskazówek u ludzi, do których mają zaufanie.

„Podróżuję sam i na własną rękę, prywatnie”

W latach 80. i 90 reporterskie podróżowanie po Związku Radzieckim było związane z jakąś instytucją. Wszystko było organizowane, przygotowane i oczywiście sterowane w taki sposób, żeby odpowiadało potrzebom władzy radzieckiej. Ryszard Kapuściński robił to po swojemu. Kupował bilet na pociąg, jechał tam, gdzie chciał, zatrzymywał się w domach u Rosjan.

„Po raz pierwszy społeczeństwo, które było terroryzowane przez siedemdziesiąt lat, próbuje pomału odezwać się swoim głosem”

W rozmowie z Czesławem Czaplińskim – Kapuściński mówił, że był zaskoczony, że podczas manifestacji, w których brał udział – Rosjanie mogli swobodnie, po raz pierwszy mówić publicznie. Dotychczas tłum rosyjski tradycyjnie był tłumem milczącym.

 – Obserwowanie tego, jak człowiek przekracza próg strachu, lęku w skali społecznej, jest fascynujące.

Kapuściński brał udział m.in. udział w strajku górników w Workucie, za kołem polarnym. To było miejsce zesłań.

– Jest to wielkie cmentarzysko. Ziemia tam jest stale zamarznięta i dlatego nie grzebano zmarłych. W ogóle chowanie trupów jest jednym z największych problemów w Związku Radzieckim, ponieważ rozmiary represji w okresie drugiej wojny światowej i po wojnie były tak wielkie, że nie nadążano z grzebaniem zwłok.

Kapuściński opowiada, że w prasie radzieckiej często ukazywały się listy, że w takim a takim lesie leży cała dywizja. W lasach leningradzkich znaleziono całą, niepochowaną II Armię, która dostała się w okrążenie i wszyscy wyginęli. Za karę Stalin nie pozwolił ich pochować.

– Do dziś, po czterdziestu pięciu latach, zwłoki tych ludzi leżą w lasach.

Powstał komitet zajmujący się sprawą pochowania tej armii ludzi. Takich rzeczy było w Związku Radzieckim mnóstwo.

Ukraina straszny holocaust XX wieku

Kapuściński mówi też w wywiadzie o wizycie na Ukrainie.

Po raz pierwszy pozwolono tam mówić o tym strasznym holocauście XX wieku, jakim był głód na Ukrainie, gdzie w latach 1932–1933 zmarło z głodu od dziesięciu do dwudziestu milionów ludzi!

Rozmawiał ze staruszką, która urodziła dziesięcioro dzieci, z czego sześcioro umarło z głodu przy niej, na jej rękach.

W Związku Radzieckim, gdy rozmawia się z jakimś starszym człowiekiem, to okazuje się, że albo on był represjonowany, albo jego ojciec, albo dziadek.

Zadaniem Kapuścińskiego żaden kraj świata nie ma takiej skali napięcia, jeśli chodzi o historię narodu. Przeszłość to jest wielki kompleks intelektualistów rosyjskich, którzy w tym byli i uczestniczyli. Jak ich ocenić? To pytanie zastanawia reportera. Za największych herosów etycznych okresu stalinizmu uważa się grupę wielkich pisarzy radzieckich – Annę Achmatową, Andrieja Płatonowa.

– Tych ludzi traktuje się, i słusznie, jako ofiary reżimu stalinowskiego. Ale pamiętajmy, że oni byli już dorosłymi pisarzami i poetami w momencie, kiedy obok nich dokonywał się holocaust milionów ludzi na Ukrainie.

Ryszard Kapuściński przypomina, że oni nie wiele zrobili, by coś zrobić pozytywnego w tej sytuacji. Przecież mogli zrobić – wsiąść w pociąg, pojechać do Kijowa albo Charkowa i dać świadectwo, próbować coś zapisać. Ale w ich twórczości nie ma śladu czegoś takiego.

Rosjanie w nic nie wierzą

W czasach Związku Radzieckiego, latach 90, o których opowiada Czesławowi Czaplińskiemu reporter – pojawia się problem pustki duchowej rosyjskiego narodu.

Nie mają Boga na niebie i nie mają bogów na ziemi.

Kapuściński mówił, że są zupełnie samotni wobec własnego dramatu i szukają wyjścia z tej sytuacji. Dlatego w tamtym czasie zaczęło się odradzanie się wartości narodowych. Zaczyna powracać cała wielka mistyka Rosji. Rosja zawsze była dla Rosjan pojęciem mistycznym, była czymś takim, co nie było zwykłym pojęciem ojczyzny, ale raczej pewną metafizyką, transcendencją.

Przykładowo, dzisiaj, gdy trwa wiec, Rosjanie nie mają żadnej wspólnej pieśni, którą mogliby zaśpiewać. I wiec rozchodzi się w ciszy. Nie mają wspólnych haseł, wiec ulega rozproszeniu, nic go nie łączy. Mają różne sztandary.

Reporter zastanawia się czym wypełnić pustkę. Sugeruje, że mogą ją wypełnić tendencje demokratyczne, ale…

Mogą ją wypełnić – co też się dzieje – tendencje faszyzujące. Co zwycięży – nikt nie wie.

Jak powstawała książka – wywiad rzeka z Kapuścińskim?

Książka powstawała od końca lat osiemdziesiątych i w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych XX wieku.

– Rozmawiałem z nim podczas jego pobytów w Nowym Jorku oraz moich pobytów w Warszawie. Najpierw były to luźne rozmowy i artykuły dla prasy, które z czasem zaczęły układać się w pewną całość – opowiada Czesław Czapliński.

Życie w podróży, życie jako podróż. To motto przyświeca książce. Jest napisana style, jaki Czapliński lubi najbardziej.

– Jestem za pisaniem prostym, ale nasyconym emocją, wzruszeniem – dodaje na zakończenie Czesław  Czapliński.  

Czesław Czapliński, , zdobył międzynarodową sławę jako autor zdjęć portretowych znanych osobistości ze świata kultury, polityki, biznesu i sportu. Jego fotografie publikowały m.in. „The New York Times”, „Newsweek”, „The Washington Post” i „Vanity Fair”. Miał ponad 100 wystaw fotograficznych: w Polsce, Stanach Zjednoczonych, Niemczech, Rosji… i wydał ponad 40 albumów oraz książek poświęconych fotografii i fotografowanym przez siebie postaciom. Jest też autorem filmów dokumentalnych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: