Portrecistka dzieci. W PRL jej obrazy powielano masowo, nie pytając o zgodę

Pocztówki z czasów PRL zazwyczaj nie były dobrej jakości i często nadal zalegają w naszych szufladach. Zamiast je wyrzucać, warto je wystawić na sprzedaż. Niektóre egzemplarze dziś są pilnie poszukiwane przez kolekcjonerów. Przykładowo kartki z wizerunkami dzieci namalowane przez Danutę Muszyńską-Zamorską.  

Artystka umarła na początku tego roku. Jej prace zdobiły większość szkół czy przedszkoli w Polsce Ludowej. Wielu z nas wychowywało się w otoczeniu obrazów pani Danuty. A na pewno osoby, których dzieciństwo przypadło na czasy PRL-u, pamięta jej piękne kartki z namalowanymi dziećmi. Tematem najczęściej pojawiającym się w twórczości artystki były właśnie portrety dzieci i macierzyństwo. 

Najbardziej znany obraz Danuty Muszyńskiej-Zamorskiej to „Dziewczynka z gołębiem”, który był wielokrotnie reprodukowany, a w formie gobelinu trafił do papieża Jana Pawła II, podczas jego pierwszej pielgrzymki do ojczyzny.

Artystka urodziła się 14 maja 1931 roku w Środzie Wielkopolskiej. Przez kilka dekad związana była z Łodzią. W latach 70. i 80. XX w. jej obrazy prezentowane były w Polsce i za granicą w ramach cyklu „Dzieci świata”. Ich reprodukcje wydawała Krajowa Agencja Wydawnicza w serii pocztówek, co znacznie spopularyzowało twórczość artystki.  W czasach PRL-u nie specjalnie przestrzegano praw artystów. Nie wiadomo ile reprodukcji pojawiło się w ten sposób w obiegu. W wywiadzie dla „Gazety Łódzkiej”, pani Danuta mówiła:

– Jako świeżo upieczona absolwentka nie miałam żadnego doświadczenia prawnego, podpisywałam umowy, które nie były dopowiedziane. Oni z jednego obrazu wydawali niesamowite liczby pocztówek. Nie byłam powiadamiana, że wznawiają druk, a można było od razu odróżnić inne kolory nowej serii. Dostawałam minimalne wynagrodzenie. Mogłam sobie kupić za to sukienkę, jakiś drobiazg do domu.

To nie było jedyne zaskoczenie, większy szok przeżyła, kiedy weszła do Centralu, a tam…

– Były talerze z Ćmielowa czy Chodzieży z moimi obrazkami. Piszę do fabryki pytając, kto dał im pozwolenie. Odpowiadają, że Krajowa Agencja Wydawnicza sprzedała te obrazki. Innym razem miałam wystawę w Empiku w Lublinie, po wernisażu podbiegają do mnie dzieci i panie po autografy i mają pocztówki dźwiękowe z reprodukcjami moich obrazów. Pytam: a to skąd? Krajowa Agencja Wydawnicza wydała – opowiadała w tym samym wywiadzie.

Prace pani Danuty cieszyły się popularnością za granicą. Gobelin pt. „Jacek i gołębie” (powstał na podstawie obrazu) trafił w ręce sekretarza generalnego ONZ. Miała na koncie ponad 200 wystaw.

Artystka kochała najmłodszych, znana byłą z licznych akcji charytatywnych na rzecz dzieci (została nagrodzona Orderem Uśmiechu). Muszyńska nie miała swoich dzieci. Od 2007 roku mieszkała wraz z mężem Jerzym Zamorskim w Domu Aktora w Skolimowie.

Za pocztówkę z obrazem Danuty Muszyńskiej-Zamorskiej możemy dostać od 20 do nawet 100 złotych. Najwyższe ceny osiągają te z dziećmi w strojach ludowych. O czym warto pamiętać wystawiając znalezione skarby z domowych zakamarków? By kartka była niezniszczona, nie miała pogiętych rogów czy śladów użytkowania. Im bardziej przypomina świeży wydruk, tym wyższa jej cena.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: