Historia niezwykłej „rodziny na kółkach”

Przez dwa pokolenia produkowali maszyny do szycia, rowery i samochody oraz autobusy dla londyńskiej komunikacji. Jeżeli ktoś lubi historie o „rodzinnych interesach” to z pewnością zainteresuje go klan Stoewerów.

Historia tego rodu zaczyna się w połowie XIX wieku, kiedy w jednym z garnizonów wojskowych na terenie Szczecina zepsuła się maszyna do szycia i nikt nie potrafił jej naprawić. Udało się to dopiero mechanikowi z Gryfina. Był nim Bernhard Stoewer. To wydarzenie w jego życiu musiało było być przełomowe, a na pewno dało mu dużo wiary w siebie. Wpadł wtedy na pomysł, by zacząć produkować własne maszyny. Wydarzyło się to w 1858 roku i w tym czasie zbudował ich aż 3! Rok później jego biznes sukcesywnie się rozwijał (zatrudnienie wzrosło do 11 osób, a produkcja do 30 sztuk.) Dalej było już tylko lepiej. W 1872 roku Bernhard Stoewer rozpoczął budowę kolejnego zakładu – zatrudnienie znów wzrosło, a asortyment powiększył się o pralki i wyżymaczki. Kilka lat później fabryka Bernhard’a miała obrót w wysokości prawie dwóch milionów marek (tak dla porównania wykwalifikowany robotnik w Poznaniu zarabiał dziennie 2-3 marki). Nie powinno dziwić nikogo, że w czasach rozwoju jego fabryki o Szczecinie mawiano Stoewerstadt. Rodzina rządziła miastem!

Pora na rowery, czyli pałeczkę przejmują synowie

W 1893 roku w fabryce Stoewerów rozpoczęła się produkcja nowego wynalazku podbijającego cały świat – roweru! Pieczę nad tą gałęzią Bernhard Stoewer powierzył synom: Bernhardowi juniorowi i Emilowi. Oni również mieli smykałkę do interesów – sami promowali swoje produkty biorąc udział w konkursach rowerowych.

„Z dużym zainteresowaniem śledzono jazdę w tandemie na dwóch kołach, choć zwycięstwo w tym wyścigu zapewnili sobie już na starcie bracie Stoewerowie. To niewątpliwie najlepiej wyszkoleni i najbardziej doświadczeni tandemowi kolarze Szczecina”.

(źródło: Gazeta „Stettiner Zeiting”, 1 sierpnia 1894 r.)

Rowery sprzedawały się bardzo dobrze, a przy okazji triumfowały na międzynarodowych zawodach. Jednak po kilku latach ich ceny zaczęły spadać, a fabrykanci… skupili się na nowych projektach. Jednym z nich była produkcja maszyn do pisania…

Maszyna do pisania ultimatum na kryzys

Na przełomie 19 i 20 wieku światowy kryzys dotarł i do firmy Bernharda Stoewera. W trudnej sytuacji ratunkiem miał być nowy produkt… wspomniana maszyna do pisania. Aktualnie mało kto ze współczesnych fanów maszyn widział ją, a nawet rzadko trafiają na nią kolekcjonerzy (choć modele „Record” oraz „Elite” przeszły do historii). A jednak Stoewery należały do najlepszych i najelegantszych maszyn i były znane na całym świecie. Podczas trzech dekad produkcji powstało ich aż 134.600.

Samochodowi giganci wciąż na topie

Młodzi Stoewerowie fascynowali się też autami. Juniorzy zaczynali od pojazdów trzy i cztero kołowych. W 1899 roku bracia nabierając rozpędu – rozpoczęli produkcję dużych samochodów. Na początku specjalizowali się w produkcji taksówek, omnibusów i samochodów ciężarowych. Bracia dbali o eksport. Pojazdy sprzedawali do Anglii, Rosji, Danii, a ich autobusy jeździły po ulicach Londynu. A od 1912 roku produkowali też samochody sportowe!

Bracia Stoewerowie dbali o reklamę swoich samochodów! Mówią językiem współczesnym, po prostu  znali się na Public Relations. Otóż podarowali w prezencie swoje samochody feldmarszałkowi z czasów I wojny światowej i znanemu boxerowi – Maxowi Schmelingowi. Tym wydarzeniem chwalili się tym wszędzie, gdzie tylko mogli.

Powrót do korzeni, czyli…

W 1916 roku fabryka została przekształcona w towarzystwo akcyjne. W 1933 roku jeden z synów, Emil założył własną fabrykę wracając do korzeni, czyli… maszyn do pisania oraz rowerów. Coraz częściej musiał korzystać z zamówień składanych przez wojsko, a to oznaczało współpracę z sięgającymi po władzę nazistami. W 1934 roku po raz ostatni do zarządu wszedł Bernhard Stoewer. Od 1935 roku większą część produkcji stanowiły wojskowe łaziki robione dla niemieckiego Wehrmachtu. Tuż przed śmiercią, na znak protestu, Bernhard odszedł z firmy i przeszedł do pracy w konkurencyjnych zakładach Opla.

Podczas całego istnienia fabryki Stoewerów wyprodukowano w niej ok. 2 mln maszyn do szycia, 250 tys. rowerów i 134 tys. maszyn do pisania.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: