„Domowa nalewka jeszcze nikomu nie zaszkodziła, a przywróciła zdrowie”

Joanna Matyjek jest fanką nalewek. Opowiada jak ratować nimi zdrowie duszy i ciała, w czym najlepiej je podawać i zdradza przepis na przepyszną nalewkę cytrynówkę. 

Jesteś fanką nalewek. W swojej książce „Nalewki” piszesz, że nalewkę się smakuje, a nie pije…

Joanna Matyjek: W celach leczniczych kosztuje się naparstek, ot maleńki kieliszek. Można regularnie (śmiech)! Co prawda domowa nalewka jeszcze nikomu nie zaszkodziła, a wręcz przeciwnie często uratowała od dolegliwości bólowych, przywróciła zdrowie i chęć do życia, niemniej nie należy jej nadużywać. Ten trunek jest inny niż wszystkie. Docenia dobre towarzystwo np. świeżo parzonej kawy i owsianych ciasteczek. Pięknie się prezentuje w ozdobnym kieliszku, podawany na stół w karafce. Gdy częstujemy nim znajomych i przyjaciół, staje się znakomitym tematem do rozmów. Podziwiając barwę i smak, można dzielić się doświadczeniem, własnymi metodami tworzenia nalewek, propozycjami urozmaicania przepisów, pomysłami. Jeśli dopada nas jesienna chandra lub wyjątkowo deszczowy nastrój, polecam sączyć nalewkę powoli, z rozwagą i rozmysłem. Rozgrzeje nasze ciało i poprawi humor, przegoni smuteczki. Do przygotowania nalewki najlepiej jest wykorzystywać owoce z upraw ekologicznych. Pomagają wówczas znacznie skuteczniej.

Nalewki mają bardzo długą historię!

Jak pisze Maria Iwaszkiewicz w „Gawędach o jedzeniu” z 1967 roku: „Już za Jana Olbrachta (koniec XV wieku) znajdujemy w spisach dochodów królewskich sumy pochodzące z pędzenia wódek. Hetman Jan Tarnowski w pierwszej ćwierci XVI wieku, w dziele o sztuce wojennej (Consilium rationis bellicae) nawołuje, by artylerzyści nie zapominali o gorzałce dla poprawy prochów”. Wódka w dawnych czasach nazywana była okowitą lub gorzałką. Nazwa okowita pochodzi od aqua vitae – wody życia. Dziś mamy ogromną mnogość przeróżnych trunków powstających w warunkach domowych. Stosowane są na różne okoliczności – leczenie dolegliwości, rozprawianie się z bólem głowy czy żołądka. Niekiedy stają się lekarstwem na chandrę czy złamane serce (jak nalewka z czarnych porzeczek).

W ich przyrządzeniu jest coś czarodziejskiego…

Wszystko zależy od naszego nastawienia, charakteru i wrażliwości. A także umiejętności.

Dosładzamy nalewki?

Można słodzić cukrem lub miodem. Nalewki mogą być słodkie, półsłodkie i całkiem wytrawne, wszystko zależy od ilości cukru/miodu, który zostanie dodany w procesie przygotowania nalewek. I od naszego smaku.

A co z dodatkami?

Do nalewek możemy dodawać przeróżne rodzaje ziół oraz przypraw, jak goździki, pieprz, cynamon, wanilia, anyż czy kardamon. Filtrowanie – przygotowywanie nalewek w szklanym naczyniu ma tę zaletę, że możemy obserwować proces rozpuszczania się cukru i opadania osadu na dół naczynia. Filtrując nalewkę przez gazę lub specjalną bibułę, zlewamy ją do butelek. Butelkę do nalewkę należy zlać do czystej butelki, szczelnie zamknąć i opisać. Warto spisać użyte składniki, konieczne jest dopisanie dat: zalania owoców alkoholem, dosłodzenia, filtrowania i zlania do butelek.

Ważny jest czas?

Czas i cierpliwość… Proces przygotowania nalewki trwa około miesiąca. Ale to nie koniec. Oczywiście są nalewki, którymi można się raczyć zaraz po przelaniu ich do butelek. Tworzenie nalewek i likierów nie jest jednak trudną sztuką. Znając główne zasady, zrobimy wiele nalewek i likierów. A składnikami wieńczącymi całość będą nasze serce i cierpliwość. Im więcej włożymy w przygotowanie nalewek serca i dobrej energii, im bardziej cierpliwi będziemy, tym osiągniemy wspanialszy efekt. Proces przygotowania nalewek powinien być zgodny z zasadami sztuki.

Jest jakiś dobry sposób na ich przyrządzenie?

Każda dobra gospodyni i każdy dobry gospodarz mają swój sposób na przyrządzenie nalewki. Niemniej podstawowe zasady przyrządzania tego trunku są podobne, choć nie takie same. Czasami najpierw owoce zasypuje się cukrem, kiedy indziej robi się od – wrotnie – owoce zalewa się alkoholem. Wszystko zależy od wybranej przez gospodarza metody. Podobnie rzecz się ma z wyborem owoców, alkoholu czy też rodzaju dosładzania, dodawaniem przypraw itd. Przez lata praktyki na pewno wypracujecie własną ulubioną metodę – być może skorzystacie z mojego doświadczenia.

Ważne jest też naczynie, w jakim podaje się nalewki?

Uwielbiam kryształowe karafki, tace, pozłacane szklanki, a nawet foremki do lodu. Jeśli raz poczujecie smak domowej nalewki czy likieru przygotowanego w domu, a szczególnie takiego wykonanego samodzielnie, już nigdy nie będziecie chcieli z niego zrezygnować. To nie tylko piękno smaku, ale i tradycji. Do dziś widzę we wspomnieniach kredens Babci Ani, kryształowe kieliszki i karafki, a w nich nalewki, które sączyło się powoli, raczyło się ich każdą kroplą. Babcia robiła nalewki, robi je mój Tata, robię i ja. Tak to właśnie jest z tą nalewkową miłością, może dziedziczy się ją w genach.

W książce jest mnóstwo przepisów na nalewki. Pysznie wygląda ten na cytrynówkę Eluni.

Elunia to moja cudowna sąsiadka, bez której moje życie byłoby zupełnie inne. Kocham nasze wielotorowe rozmowy. Poznałyśmy się w windzie, kiedy niosłam na rękach 3-letniego, śpiącego Karola, a obłędnie kolorowa Elunia przytrzymała mi drzwi, pomogła z zakupami i dodała: „żeby oni to jeszcze pamiętali!”. Chodziło oczywiście o dzieci i to, ile dla nich robimy. Elunia przygotowuje obłędną cytrynówkę, ma na nią kilka przepisów, a tu podzielę się z Wami jednym z nich. Z podanych składników otrzymamy 2 butelki 0,5 litra.

SKŁADNIKI:

sok z 6 cytryn

0,7 l wódki

1 szklanka miodu

PRZYGOTOWANIE:

Sparzone wrzątkiem cytryny kroimy na pół i wyciskamy z nich sok. Przelewamy go do czystego słoja. Dodajemy ulubiony miód i wódkę. Całość zakręcamy, trzymamy w chłodnym miejscu i potrząsamy słojem co jakiś czas. Dla wzbogacenia smaku do tej na – lewki możemy dodać skórkę z cytryny, pół łyżeczki pasty waniliowej. Można następnie połączyć wszystko z syropem cukrowym (woda + cukier).

UWAGI: Ela do tego przepisu używa spirytusu. Ja wybrałam wódkę, ponieważ jest nieco łagodniejsza.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: